Obóz Ostatniej Szansy  zobacz opis świata »

Dopis 58:Moralność . Martyna odwróciła się...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Moralność. Martyna odwróciła się i zobaczyła czarnowłosą dziewczynę, która ozdobnym pismem pisała na czystej kartce: Blanka. Uśmiechnęła się do siebie. Martyna odwróciła się i spojrzała na swoją kartkę. Moralność. Aga śmiała się cicho do siebie. Dziewczyny z tyłu rozmawiały o chłopcach.

- Macie pisać, bo inaczej będzie nieciekawie – nauczycielka spojrzała na grupkę dziewczyn. Usiadły wygodnie i zaczęły się naradzać szeptem. Moralność. Martyna zaczęła słuchać swoich głosów i szeptać. Podciągnęła rękawy bluzy i uśmiechnęła się do Agi, która rysowała esy i floresy na kartce. „Moralność Pani Dulskiej!” – Wyszeptał głos Kobiety, który czasami pojawiał się w głowie dziewczyny. Nazywała ona ją Dobrą Wróżką, bo głos miała zazwyczaj sprawdzone i oryginalne pomysły. Martyna pochyliła głowę i zaczęła pisać myląc wątki: „Potopu”, „Zbrodni i Kary” oraz „Pani Dulskiej”. Dziewczyny śmiały się, ale nauczycielka powtórzyła, że ich nie wypuści jak nie skończą. Piegowata pisała jak najęta, na końcu narysowała karykaturę Krowy i podpisała „zero moralności”. Przesunęła kartkę w kierunku Agi, która parsknęła śmiechem.

- Skończyłam, mogę iść? – Martyna wstała z ławki i oddała kartkę. Parę dziewczyn stwierdziło, że mają prymuskę i zaczęły się drwiąco śmiać z piegowatej.

- Nie jestem kujonem, ale wolę już iść do domku i się położyć, a nie tak jak wy siedzieć do usranej śmierci w tej budzie.

- Napisz jeszcze jedno wypracowanie – kat obozowy uśmiechnął się zacierając ręce z radości. Martyna wzięła swoją pracę z biurka i podarła ją. Potem zgniotła je w kulkę i z powrotem rzuciła na biurko nauczycielki.

- Co to jest, gówniarzu? – Zapytała Gar patrząc na zmiętą kulkę.

- Moja praca, nie mówiła pani, w jakiej formie oddać, ja napiszę jeszcze jedną – Piegowata z wyrazem triumfu usiadła na swoim miejscu. Poczuła kopnięcie w nogę krzesła. Odwróciła się. Blanka wcisnęła jej w dłoń zmiętą kartkę o treści: „ Uważaj na wiśniowe włosy”. Blondynka odwróciła się i napotkała wrogie spojrzenie. Westchnęła i pochyliła się nad kartką. Zapisała ją całą. Jednak nie było to wypracowanie tylko tekst piosenki, którą wymyśliła razem z głosami. Wszystkie dziewczyny powoli coś pisały, kreśląc, poprawiając i klnąc pod nosem. Panowała prawie idealna cisza, ponieważ nauczycielka obiecała błyszczyki tej, która napisze najlepszą, wieloaspektową pracę. „Ciekawe, co by zrobiły za całą kosmetyczkę” – pomyślała Aga i Martyna w tym samym momencie. Uśmiechnęły się porozumiewawczo. „Ciekawe, co z Łukaszem…”- pomyślała Martyna i poczuła, że robi jej się strasznie ciepło na sercu. Odgoniła przyjemne myśli. A za oknem słońce już chowało się za linią horyzontu. Nadchodziła pierwsza noc.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.