Mali wielcy ludzie do kochania...  zobacz opis świata »

Dopis 73: Mówiłem mu , żeby nie...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Mówiłem mu, żeby nie wchodził na ten lód, że się zarwie. Ja o tym wiedziałem, bo w przedszkolu pani mówiła o niebezpieczeństwach i o lodzie właśnie też. Jednak Janek jest mały i nie chodzi jeszcze do przedszkola. Zaczął się ślizgać po tafli odgarniając śnieg i piszcząc. Ja stałem na brzegu i krzyczałem "Braciszku wracaj!" tak, tak to było. Ale Jasiu mówił, że on się dobrze bawi. I nagle zaczął skakać. Tupał i krzyczał. Przestraszyłem się i udawałem, że odchodzę. Wtedy usłyszałem takie łup! Lód się załamał, a Janek wpadł do dziury co się nazywa przerębla. Pobiegłem po niego. Bałem się i w ogóle. Widziałem go pod lodem jak się miota. Włożyłem ręce do tej lodowatej wody i jakoś go wyciągnąłem. Rozebrałem go z ubrań tych zimnych i ubrałem w swoje. Ja sobie tylko zostawiłem kurtkę i skarpety. No i majtki oczywiście. Potem przytuliłem go, bo pani w przedszkolu mówiła, że jak człowiek nagle się robi ciepły to coś się dzieje z sercem. A potem lód zaczął pękać.



*

- Mamo? Gdzie jest Tadziu?

- Jasiu - Tadzio poszedł do nieba. Odpoczywaj, pani zaraz ci da jakieś lekarstwa i przyjdzie pan doktor.

- Przeze mnie poszedł, prawda?

- Raczej dla ciebie - powiedziała cicho matka i urkyła twarz w dłoniach.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Pudełko... rozpłakałam się normalnie... Wzruszyłaś mnie tym tekstem... Uduszę Cię!! >.<




Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.