Łuk Achillesa  zobacz opis świata »

Dopis 3: Może jakiś drink? zaproponował David...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Może jakiś drink? - zaproponował David. Claudia poczuła lekkie plaśnięcie w skronie i dziwny posmak w ustach. "Kac" - przemknęło jej przez głowę.

- Ile mamy czasu, zanim przyjedzie po nas samochód? - zapytał Daman. Claudia usiadła na swojej torbie i rozprostowała nogi, które panowie w ciszy pooglądamy.

- Za godzinę. - Mruknął któryś.

- Idziemy?

Ruszyli zwartą grupą, w środku szła Claudia, która cały czas odmawiała, żeby któryś z nich niósł jej bagaż. Wyjechała, żeby być samodzielną, a tutaj chcą ją piastować. Weszli do baru, który z zewnątrz wyglądał na opuszczony barak. W środku była betonowa, zimna pogłoga i drewniane krzesła, każde z innej epoki. Usiedli przy najszerzszym stole i zamówili napoje. Claudia rozkoszowała się zimną wodą. Panowie zamówili oczywiście coś mocniejszego.

- Chcesz łyka, mała? - zapytał Louis podnosząc kufel.

- Niezwykłam pić alkoholu w pracy - mruknęła - nie mów do mnie mała - dokończyła podnosząc wzrok na twarz mężczyzny. Uwagę o pracy pominęli milczeniem, ale przezwisko "mała" zaczęło ewoulować. I tak Claudia miała wymyślane coraz to pikantniejsze nazwy.

- Może Dupeczka? - zapytał Louis śmiejąc się. Tego dla Claudi było za wiele. Wstała i prychnęła.

- Dla was zawsze będę Claudią, wy cieniasy żałosne - warknęła i wyszła z budynku. Panowie wybuchnęli śmiechem. Dziewczyna stanęła przed barem i odetchnęła głośno ciepłym, przesyconym latem i upałem powietrzem. Nagle poczuła, że coś jej wibruje w plecaku. Torebki nie brała z przyczyn praktycznych... Szybko zrzuciła bagaż z pleców i niecierpliwie zaczęła szukać telefonu.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Madzia ożywiła mi opowiadanie :*


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.