Śladem małych łapek  zobacz opis świata »

Dopis 9:"Mruczek" To jakże oryginalne...

« poprzedni dopis
 

Vaylet 15

Od: 16.04.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 86,


"Mruczek"



To jakże oryginalne imię było moim szalonym pomysłem dokonanym w wieku siedmiu lat. Wtedy to tata przywiózł mi ze wsi małego kocurka, najpiękniejszego jakiego w życiu widziałam. Choć miał dwa miesiące, już wtedy wyglądał dostojnie - miał pręgowaną, miękką sierść, zawsze czystą i lśniącą. Pamiętam, że kiedy wracałam z wakacji trzymając go w kartonowym pudełku na tylnym siedzeniu samochodu, wyskoczył przez okno i godzinami szukaliśmy go całą rodziną w polu. Pierwsze dni były dla niego dość trudne - został oderwany od rodziny, był w całkiem innym miejscu pełnym aut i nieznanych odgłosów. Z czasem jednak się przyzwyczaił. Rósł w mgnieniu oka. Nocą wychodził na dwór na polowania, prawie codziennie przynosząc łupy w postaci wielkich ptaków i myszy. Kiedyś wlazł do kartonu po mleku i tylko wystawiał pyszczek przez dziurę w folii, co wyglądało komicznie. Był moim pierwszym zwierzakiem, tak bardzo go lubiłam, nie wyobrażałam sobie życia bez niego. Aż pewnego dnia, jadąc z mamą wieczorem do domu, zobaczyłyśmy na ulicy wielką plamę i jakieś martwe zwierzęce ciało. Wypadłam z samochodu i zaczęłam głośno szlochać - to akurat on, mój wspaniały, piękny kot, który mieszkał ze mną okrągły rok, którego tak kochałam, a teraz musiałam wyjąć z kałuży krwi. Łzy ciekły jeszcze bardziej gdy widziałam, jak z pyszczka sączy się krew. Tata zakopał go za garażami. Dziś to miejsce jest zarośnięte chwastami, ale do tej pory, gdy przejeżdżam tamtędy rowerem, uśmiecham się w stronę miejsca, w którym leżą szczątki mojego pierwszego pupila.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

To smutne... Ale niestety częste;(


Ehh, niestety ;(. To okrutne, ale nie da się nic z tym zrobić. Przecież nie mogłam trzymać go na uwięzi...



Nie zauważyłam wcześniej tego wpisu... Och, to jeszcze gorzej brzmi, niż jak mi to opowiadałaś. Pięknie napisane, choć porażające...I cholernie smutne, ja bym się chyba zabiła jakby Waja... Nie, nawet tego nie napiszę.


A plusy za ... wszystko.


Uszczególnij dokładniej za co;)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.