Razem z falami.  zobacz opis świata »

Dopis 10: Musisz wyraźniej mówić końcówki...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Musisz wyraźniej mówić końcówki, na następną lekcję proszę zrób te dwa ćwiczenia i naucz się słówek... - Wiktor powoli podniósł się z miejsca.

- Kiedy następny raz? - Zapytała Ania prostując się i uśmiechając się uśmiechem Adriana. Wiktor zamyślił się na chwilę patrząc na ten uśmiech, który lekko rozpychał kąciki ust. Dziewczyna zatrzepała rzęsami z radości.

- Za dwa dni, dobrze? - Wiktor przełknął głośno ślinę i wyszedł z kuchni.

- Dziękuję, że pan nam pomaga... - Matka Adriana przytuliła nauczyciela i odprowadziła go do drzwi.



***

- Jestem pedałem, pedał ze mnie taki, że nie wiem, co - Adrian szedł przez zaspy śnieżne i gorączkowo coś opowiadał sam sobie. Obijał się od drzew, przewracał się i czołgał. Nie czuł nic. Widział tylko Wiktora, który robi mu dobrze. Czuł smak pocałunków nauczyciela i dziką radość w sercu. Potknął się o korzeń i przewrócił się, uderzając głową o drzewo. Stracił przytomność.



***

- Nie ma go!

- Jak to nie ma? Proszę się uspokoić...

- Uciekł! Przecież jestem dobrą matką!

- Dobrze, spokojnie. Proszę mi powiedzieć wszystko.

- Ma pani dzieci?

- Nie, może mi pani powiedzieć, kiedy znikł?

- Nie ma pani dzieci? To niech se pani robi a nie w policji pracuje!

Matka Adriana mocno trzasnęła słuchawką i usiadła na taborecie. Jej ukochany syn uciekł. Była dokładnie trzecia piętnaście w nocy. Załamała ręce i zaczęła głośno szlochać.

- Co mu się stało? To moja wina...

- Mamo, zadzwoń do pana Wiktora... - Rozczochrana Ania wystukała wolno i dokładnie numer telefonu, który dostała od nauczyciela, gdyby nie pasował jej termin korepetycji. Pani Małgorzata wzięła słuchawkę i czekała cierpliwie.

- Halo? -Zaspany głos Wiktora z nutką oburzenia wdarł się do jej ucha. "Co ja robię?" - Zapytała sama siebie.

- Adrian zginął... -Wyszeptała smutno.

- Zginął? Będę za dziesięć minut. - Wiktor wyskoczył z łóżka i szybko coś ubrał. "Adrian!" - Krzyk wolno ogarnął jego ciało. A Adrian był nadal nieprzytomny.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

\"Przytomność została stracona\" i \"A przytomność nadal była odebrana Adrianowi, który leżał w zaspie\", to brzmi jak z jakiejś książki naukowej i zupełnie nie pasuje do całości:/ Nie mogłaś po prostu napisać: \"Stracił przytomność\" i \"Nadal był nieprzytomny\".


\"Nie ma pani dzieci? To niech se pani robi a nie w policji pracuje! - zdanie godne plusa\"

;D

Ale z tą przytomnością to rzeczywiście tak dziwnie brzmi...


bo dzisiaj robiłam dużo ćwiczeń z angielskiego i mi się strona bierna pomyliła xDD

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.