Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 35:Nagie ciało upadło na ziemię , nie...

« poprzedni dopis
 
Nagie ciało upadło na ziemię, nie miało już blizn, włosy były lśniące, długie. Kelia lśniła Zmianą jeszcze chwilę, aby znów stać się normalne. Najgorszy moment Zmiany. Całkowita bezbronność. Ostateczna, żadnej ochrony. Dziewczyna była za słaba nawet na to, aby podnieść się. Leżała więc dalej, skulona, jak nienarodzone dziecko, którym poczęści była. Łzy kapały z oczu, palce wbiły się w ziemię. Czuła ból. Skręcała się, zaczęła krzyczeć. Wiedziała, że powinna być cicho, ale nie umiała znieść tego oderwania. Nie potrafiła.

Krzyk je przyciągnął, czuli, że gdzieś niedaleko, znajduje się bezbronne stworzenie, pragnęli krwi. Coś zabiło kilku z nich, znaleźli tylko plamy krwi. Od tamtej pory stali się ostrożni i nigdzie nie ruszali się w pojedynkę. Wysyłali też patrole. Jeden z nich, zobaczył właśnie, leżącą na ziemi dziewczynę, która wiła się w konwulsjach, wrzeszczała. Wiatr wzmógł się, atakując drzewa, robiło się ciemno, jak w nocy. Zbliżała się burza i to potężna. Orkowie wybierali miedzy pragnieniem zadania śmierci, a szybszym powrotem do obozu, gdzie było w miarę bezpiecznie. W końcu zdecydowali, że dowódca będzie zadowolony, gdy przyprowadzą ludzkie mięso. Wyciągnęli broń.

Krzyk ich śmierci utonął we krwi. Drugie ciało upadło z rozerwaną szyja. Zginęli jak ich koledzy kilka godzin wcześniej, zaatakowani zbyt szybko, aby mogli się bronić.

Demonica spojrzała na coraz spokojniejszą Kelię. W powietrzu unosił się zapach krwi, którą przelała Sinertha, wymieszany z wilgocią burzy. Dziewczyna nagle zamarła i otworzyła oczy. Czuła odór śmierci, krzyk ziemi.



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

normaln[a]



po[ ]części



Krzyk [ich]



mi[ę]dzy




Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.