Bo białe jest piękne...  zobacz opis świata »

Dopis 82: "Najwyższe niebo" Jak...

« poprzedni dopis
 
***



"Najwyższe niebo"





Jak wspomnienia brzoskwini smaku i zapachu

Tak dotykam wspomnieniem jędrności twojego ciała

Twoja ciepła rozkosz wydobywająca się z nicości

cała

z głębin kobiecości

niczym czarne dymy i popioły z wnętrza eksplodującego wulkanu

torujące drogi niechybnej erupcji

...

Najmniejsza cząstka twojej śniadej skóry

wzywała pożądaniem dotyku

niczym pustynia woła o deszcz ciągły



Twoje oczy niby dwa migdały

Ciemne i tajemnicze

Język miłości w snach dawno poznały

Jakże miałbym w nie nie wpaść

I jak bez reszty nie zatonąć

czy mi może powiesz



Twoje usta niczym wilgotne jeziora szczęśliwości

Jak mógłbym nie pragnąć wiecznie po nich żeglować

błądzić poszukując najpiękniejszego miejsca

najspokojniejszej najrybniejszej wody



Twoje pocałunki radością napełniały serce

Wlewały nowe życie w zmęczone me ręce



Pod twoim dotykiem a nawet samym wzrokiem

kamienie obrastały w kwiaty

Światło twoje nowe ujawniało światy

...



Och jak długo mam mówić

Wieczność wieczność całą

Dziś nie ma cię obok

a ja nie rozumiem wcale

Jak to się stało

...



Jak ułomnymi słowy wyrazić mam kim dla mnie jesteś

Jak miałbym nazwać to co nowe piękne

nowostworzone

nazwami rzeczy istniejących pierwej

Nie ma takiej możności

Wiem przecież

nic nie odda mi ciebie



Lecz powiem choć słów kilka

Byłaś dla mnie i jesteś

najwyższą rozkoszą

i największym szczęściem





Najwyższym niebem



PS

I choć dziś tysiące kilometrów dzieli nas od siebie

i chociaż nie mam możności zbliżyć się ku tobie

Jesteś tutaj ze mną zawsze w każdej mojej myśli

i w każdym moim słowie
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

PIĘKNE!!!

...brak słów... cudownie oddane...

I jeszcze jeden, bo dawno już nikt mnie tak nie zachwycił :D

Może oszalałam, ale kocham ten wiersz i nawet 10 plusów to za mało

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.