Szósty zmysł  zobacz opis świata »

Dopis 10: Namyśleliście się już , panowie? Owszem...

« poprzedni dopis
 
- Namyśleliście się już, panowie?

- Owszem. Ja... – ojcu lekko załamał się głos – oddaje Roberta pod wasza opiekę...

- Niech się pan nie martwi. Być może jest to teraz dla pana bardzo trudne, ale proszę mieć na względzie możliwości, jakie staną przed pana synem.

- Tak, możliwości... – powiedział jakby do powietrza. Obrócił się w kierunku latorośli. – Mam nadzieję, że uda ci się spełnić swoje... marzenia.

Robert spojrzał na ojca. Chyba nadludzkimi siłami powstrzymywał się przed płaczem. Ale ukryć tego nie potrafił.

- Przepraszam – wtrącił się Lerski – Samolot już czeka. Musimy ruszać.

- Tak, jasne... No cóż... w takim razie... żegnaj...

- Nie tato – do zobaczenia.

Odwrócił się i poszedł za przedstawicielem. Wolał nie widzieć uśmiechu ojca po ostatnich słowach. Tak samo jak nie chciał widzieć jego łez...



***

- Jakie tak naprawdę możliwości daje ten „szósty zmysł”?

Lecieli już kilka godzin, ale dopiero teraz Robert odważył się zadać to pytanie. Lerski nie wydawał się tym zaskoczony, choć zbyt skory do wyjaśnień też nie był.

- No cóż... to skomplikowana sprawa... Nie jestem żadnym technikiem...

- A tak pokrótce?

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*- Tak[,] możliwości... – powiedział jakby do powietrza. Obrócił się w kierunku latorośli[.] – Mam nadziej[ę], że uda ci się spełnić swoje... marzenia.

*choć zbyt skory do wyjaśnień te[ż] nie był.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.