Kraina Cieni  zobacz opis świata »

Dopis 37:Następnego dnia Ludwika obudziła się z...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Następnego dnia Ludwika obudziła się z dziwnym przekonaniem, że ten dzień będzie strasznie długi i przerażający. Śniła jej się babcia oraz ogród, który potem spłonął.

- Dzień dobry, idziemy - do pokoju wszedł Czarek i wsadził dziewczynie bułkę do ręki.

- Ale...

- Nie gadaj, idziemy - mruknął. Był na siebie zły, ponieważ pół nocy leżał myśląc o Ludwice i o swoich łzach. Zastanawiał się, co też ta dziewczyna ma w sobie, że tak go interesowała.

- Buła pierwsza klasa - mruknęła. Spojrzał na nią i zobaczył parę okruszków na brodzie. Usunął je bezwiednie, delikatnie dotykając palcami. Dziewczyna zadrżała. Szli przez miasto, które sprawiało wrażenie umarłego. Ludwika słyszała ciche szepty i stukanie szklanek.

- To bar widmo, nie przejmuj się - powiedział chłopak widząc, że dziewczyna po raz kolejny ogląda się za siebie.

- Gdzie idziemy?

- Do jaskini.

- Co będziemy tam robić?

- Grać w klasy - mruknął Czarek. Ludwika roześmiała się głośno i radośnie. Chłopak miał poczucie humoru i takie ładne włosy schowane pod kapeluszem. "Muszę przymierzyć go kiedyś " - pomyślała patrząc na szerokie rondo. Poczuła nagle chłód i zimne powietrze.

- Jesteśmy na miejscu.

Stali przed ogromną jaskinią, z wielką, czarną dziurą. Chłód wiał właśnie z niej. W oddali słychać było odgłosy niesione przez echo.

- I co tam mam zrobić? Masaż Yetiemu? - zapytała wolno.

- Nie. Chodź. - Czarek złapał ją za rękę i pociągnął za sobą w głąb jaskini. Dziewczyna nie cieszyła się nawet dotykiem chłopaka, oglądała z rosnącym przerażeniem wnętrze ciemnej jaskini. Zamiast stalagmitów wisiały szare trupy jakiś zwierząt, nietoperze były dziwnie grube i włochate.

- Gdzie to zadanie? - szepnęła wypuszczając małą parę z ust.

- Tam - skinął głową w kierunku odnogi korytarza. Weszli tam wolno, Czarek sprawdził na ręce dziewczyny, czy aby na pewno dobrze idą. Tutaj już było ciepło i jasno. Korytarz łukowato skręcił w prawo...

- AAA! Nie! Nie.. Nie... Tylko niee to! - krzyknęła Ludwika w panice i odwróciła się plecami do wnętrza jaskini, przytuliła się do Czarka i cicho szlochała.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

\"Dziewczyna wzdrygnęła się.\" - to brzmi jakby jego dotyk był bardzo nieprzyjemny, wręcz obleśny;D Nie lepiej byłoby \"Zadrżała\"?

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.