Zły dotyk  zobacz opis świata »

Dopis 18:Następnego ranka dziewczyna obudziła...

« poprzedni dopis
 

Stokrotka 52

Od: 11.06.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 386,


Następnego ranka dziewczyna obudziła się dosyć późno. Nie poszła na dwie pierwsze lekcje. Na trzeciej miała WF, ale była zbyt obolała, by ćwiczyć. Starała się nie myśleć o ojcu i zdarzeniach , które działy sie w jej domu. Szkoła ją trochę uspokoiła, nauka odciągała od złych myśli. Dziewczyna zamiast bezczynnego siedzenia na sali gimnastycznej, wybrała spacer po dziedzińcu szkolnym. Usiadła na ławce i wyciągnęła kanapkę z torby. Po chwili od samego patrzenia na jedzenie zrobiło jej się niedobrze. Od kilku dni mało jadła. Bolał ją brzuch i głowa. Po przerwie poszła na matematykę. Przez cały dzień nie widziała Janka w szkole i dziękowała za to Bogu. O ile jest taki ktoś, bo po ostatnich wydarzeniach zaczęła w to wątpić. Jak Bóg mógł dopuścić to tego, że jej własny ojciec zmuszał ja do seksu? A może to tylko i wyłącznie jej wina?

- Kinga, obudź się wreszcie! Do tablicy, rozwiąż zadanie 5 ze strony 128 - z zamyślenia wyrwała ją matematyczka. Dziewczyna popatrzyła na nią nieobecnym wzrokiem - Ah, ta dzisiejsza młodzież! O czym ty myślisz, dziewczyno? Dyskoteki i chłopcy jej w głowie... Myśli o... - nie dane było jej dokończyć. Kinga zerwała się z siedzenia.

- Zrobię to cholerne zadanie, niech pani zamknie pysk! - krzyknęła oburzona. Gdyby ta wredna baba wiedziała, to nie odzywałaby się do niej i nie mądrzyła!

- Do dyrektora! - nauczycielka poczerwieniała na twarzy - Niewychowane dziecko!

- Z miłą chęcią! - dziewczyna pozbierała swoje rzeczy i wybiegła z klasy zatrzaskując drzwi. Miała wszystkiego po dziurki w nosie. Była zła, upokorzona, obolała i brakowało jej mamy.

Wolnym krokiem ruszyła do gabinetu dyrektora. Zapukała w drzwi.

- Proszę - odezwał się głos po drugiej stronie.

Nastolatka weszła i usiadła naprzeciw siwego mężczyzny , który siedział za biurkiem. Wyjaśniła , co ją sprowadza. Dyrektor po dłuższej rozmowie spytał:

- Masz może jakieś problemy w domu? - spojrzał na nią uważnie.

- Nie - Kinga pobladła - Wszystko jest w porządku. Mogę już iść?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.