niezwykłe wakacje  zobacz opis świata »

Dopis 6: Nazywam się Marek Wejtner ...

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


- Nazywam się Marek Wejtner - powiedział wysysając pianę z różowej czarki w której pod wpływem jego ust stopił się lód.
- Już mi to mówiłeś, kochany - odpowiedziała Agnieszka machając rzęsami.
- Nazywam się Marek Wejtner - wylizywał już teraz miskę od spodu.
" Coś z nim chyba jest nie tak" - pomyślała Agnieszka.
" Ciekawe, czy chociaż zdał maturę?"
- Właściwie to ile ty masz lat, kolego? - postanowiła go zaskoczyć nietuzinkowym pytaniem.
- Co? - jeszcze nie docierało do niego. Myślał właśnie o tym, co zrobi jeśli Agnieszka zaproponuje szybki sex.
- Wiela mocie lot, synek - powtórzyła Agnieszka po Śląsku, ponieważ przypomniała sobie że są przecież w Katowicach.
- Zanosi się na deszcz - rozmarzył się Marek.
Agnieszka spojrzała w niebo, sznur gęsi właśnie opuszczał województwo. Aż podskoczyła, gdy doszło tam do groteskowej sytuacji, jedna z gęsi, ścigając drugą, potrąciła tę trzecią, a ta upadła, "przekoziołkowała" po niebie i poleciała dalej.
- Ja, Agnieszka, padom ci - Wejnert uśmiechnął się pokazując rząd równych, białych zębów. Miała ochotę go pocałować. Ale nie miała pojęcia, że tak jest. Gruby welon przekonań, dziedzictwo dziadków i jeszcze starszych pokoleń, niczym welon oplatał naturalne odruchy.
Nim owa myśl dotarła do centrum dowodzenia, została już tak dokładnie przemajglowana, ze wiedziała tylko tyle, że ma ochotę go strzelić w pysk.
Była jednak inteligentną dziewczyna, zdawała sobie sprawę że coś jest nie tak. Postanowiła więc wziąć sprawy w swoje ręce i pocałowała go w dłoń.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.