Wyrwana kartka z pamiętnika.  zobacz opis świata »

Dopis 48:Nazywam się Michał...

« poprzedni dopis
 
Nazywam się Michał mieszkam w Polsce od 17 lat czyli od urodzenia.Jestem brunetem o ciemnych oczach, mam 187 cm wzrostu i 64kg wagi. Przedstawię wam moją historie..



Gdy miałem 4 lata zdarzyła się w moim życiu tragedia i przestałem mówić.

Mieszkaliśmy w domku jednorodzinnym z ogrodem. Dom miał cztery pokoje na parterze i schodki do góry na poddasze gdzie mieściły się dwa pokoje. Jeden pokój na poddaszu należał do mnie i mojej siostry, drugi do mojego brata.

Hierarchia w mojej rodzinie przedstawiała się następująco:

- Ojciec Michał 40 lat

- Mama Julia 38 lat

- Siostra Emilia 20lat

- Brat Paweł 6lat

-Ja Michał 4 lata

Gdy byłem mały strasznie zazdrościłem bratu. Zawsze dostawał te rzeczy, o których ja marzyłem. Fakt ten sprawił, że stałem się tajemniczy, cichy i nieśmiały. Zazdrościłem mu również talentu. Umiejętność rysowania sprawiała, że miał lepsze kontakty z ojcem.

Pewnego dnia wiosną wszyscy wyszliśmy do ogrodu. Mama pielęgnowała kwiaty, a ojciec z bratem malowali. Siostry nie było bo wyjechała na wycieczkę. Nieopodal mnie leżał sekator, będąc małym nie wiedziałem do czego służy. Brat właśnie skończył swe dzieło, które przedstawiało zniekształconego konika. Wszyscy się zbiegli by zobaczyć nowy obrazek Pawła. Natomiast ja zostałem sam, wziąłem sekator, rączkami rozszerzyłem ostrza, przypasowałem język i z powrotem zacisnąłem ostrza. Polała się krew, krzyknąłem i musiałem zemdleć gdyż nie pamiętam co było dalej. Gdy się obudziłem dziwnie się czułem nie mogłem nic powiedzieć a otworzenie ust sprawiało mi wielki ból. Leżałem tak około tygodnia w szpitalu. Ojciec wyłożył dużo pieniędzy żebym mógł znów mówić lecz nic nie dawało rezultatów.



Od tego momentu działy się same kłopoty. Ojciec stracił prace. Musieliśmy przeprowadzić się z domu do mieszkania. Siostra wyszła za mąż także wreszcie dostałem własny pokój. Ojciec żeby nas utrzymać zaczął kraść i grać w karty. Ja chodziłem do przedszkola gdzie byłem wyśmiewany i poniewierany przez wszystkich. Ojciec po jakimś czasie trafił do więzienia, a mama z tęsknoty popełniła samobójstwo. Powiesiła się naga w łazience a na piersiach miała wypisane to dla Ciebie ukochany. Gdy ja znaleźliśmy byliśmy w niezłym szoku. Trafiliśmy do domu dziecka. wtedy rozdzielili mnie i Pawła. Przyszła rodzina, której od razu spodobał się Paweł. Zostałem sam niechciany i odepchnięty.



Zacząłem się ciąć. Poznałem Magdę mieliśmy wtedy po 12 lat straciliśmy ze sobą cnotę. Każdy chłopiec za nią szalał a ona wybrała mnie. Była to moja pierwsza miłość. Chodziliśmy ze sobą 2lata z przerwami. Pewnego dnia w parku niespodziewanie zemdlała. Wtedy nie wiedziałem, że miała chore serce Jej rodzice powiedzieli mi, że umarła ze szczęścia jakim ją obdarzyłem. Jednak lekarze oznajmili mi,że jej serce zbyt małe nie wytrzymało, była ze mną w ciąży i dziecko ją zabiło. Po niej miałem wiele dziewczyn, lecz czułem, że żadna z nich nie jest tą jedyną. Wtedy wpadłem na pomysł by wykręcić jakiś numer telefonu. Wystukałem 660065520. Puściłem strzałkę. Pełen nadziei wyczekiwałem na odpowiedź.



Po jakimś czasie otrzymałem sms`a o następującej treści:

"kim jesteś"

Odpisałem:

"Michał. A ty?"

"Kasia. Skąd jesteś?"

"Ze Szczecina. A ty?"

"Z Gorzowa Wlkp"

I tak zaczęła się nasza znajomość.

Pisaliśmy prawie bez przerwy. Kasia opowiadała mi o swoich problemach z chłopakiem, itp. Ja wymyślałem rożne niestworzone historie by nie zaprzestała pisać. Wreszcie czułem sie potrzebny. Jednak po jakichś 2 latach nasz kontakt powoli sie urywał. Kasia zaczeła się nudzić moimi historiami. Pisaliśmy coraz mniej. Wtedy posmutniałem, gdyż kasia była moim ideałem dziewczyny:

Dosyć wysoka,blondynka,niebieskie oczy, chuda. W dzień wszystkich świętych napisałem do niej ponownie. Ten dzień zawsze szczególnie przeżywałem, gdyż chodzę na grób Magdy. Napisała, że jej przykro i ponownie przestała pisać. Pewnie pomyślała, że to znowu jakaś zmyślona historia.. W lutym postanowiłem ponownie wykręcić jakiś numer. Trafiłem na Gosie. W pierwszą noc uprawialiśmy seks prze sms`y co było ciekawym doświadczeniem. Na drugi dzień myślałem czy ona chce mnie dalej znać, czy napisać do niej? Napisałem i jak się okazało czekała aż napisze. I tak zostaliśmy parą. Pisaliśmy dosłownie bez przerwy oprócz snu i lekcji. Chociaż na przerwach też pisaliśmy ze sobą. Ogólnie nasz związek wydawał się być idealny i niczym nie zagrożony. Spędzaliśmy ze sobą wakacje oczywiście przez sms`y. Nie napisałem jej, że jestem niemową, przynajmniej nie wtedy. Jednak w naszym związku pojawiły się zgrzyty i kłótnie. Po pół roku Gosi zaczęło przeszkadzać to, że nigdy się nie spotkamy-chociaż powiedziałem to jej na samym początku, że nigdy nie przyjadę. Była nawet w Szczecinie przyjechała z Piotrkowa Trybunalskiego by mnie zobaczyć. Ale ja nie mogłem się z nią spotkać, musiałem ją oszukać, powiedziałem, że wyjechałem akurat do Lublina. I nie spotkaliśmy się. Po wakacjach było zamieszanie gdyż ja ukończywszy gimnazjum musiałem wybrać szkołę. Moją wymarzoną szkołą było liceum plastyczne. Zawsze chciałem dorównać bratu. Gosia starsza ode mnie o 2 lata właśnie musiała dostać się na studia. Ja dostałem się do liceum o profilu zarządzanie informacją, a Gosia na wymarzone studia. Zmiana otoczenia strasznie ją zmieniła. Nie pisaliśmy już tak często- coraz rzadziej. Myślałem co jest nie tak przecież tak bardzo się kochamy. Gdy zdecydowaliśmy się na dziecko wirtualne moje obawy zniknęły lecz Gosia coraz częściej nalegała żebym przyjechał. Jej mama pisała do mnie, że przecież w rzeczywistości możemy mieć dziecko. Miałem świetne stosunki z jej mamą. Niestety Gosi coraz częściej brakowało dla mnie czasu. Miałem dość rozstaliśmy się. Jednak po moim szczerym smsie, który brzmiał mniej więcej tak:

"Nie wiem co się stało z moją ukochaną, wrażliwą Gosią. Może się myliłem, że powinniśmy być razem. Może tak naprawdę nigdy cie nie znałem, a teraz ukazałaś swoje prawdziwe oblicze. Jednak wciąż cię kocham i myślę o tobie " . Gosia zgodziła się byśmy zostali znów parą. Jednak nie trwało to długo pojawił się w jej życiu obecny jej chłopak i rozstaliśmy się na zawsze. Niedawno dowiedziałem się, ze uważała to co jej pisałem za zmyślone bajki, że wszystko było kłamstwem, lecz mówiłem jej całą prawdę, opowiedziałem cała historię. Dla ratowania chociaż przyjaźni powiedziałem jej że nie mówię. Uznała to za kolejne brednie i tak straciliśmy ze sobą kontakt bezpowrotnie. Po 3-miesiącach odezwała się Kasia z zapytaniem czemu się nie odzywam. Opowiedziałem jej moją historię. Dowiedziałem się, ze nie ma chłopaka. I zostaliśmy parą. Jestem o nią ogromnie zazdrosny w końcu jest moim ideałem kobiety. Jednak i ona nie uwierzyła w żadną z moich opowieści. Myślę, że mnie kocham bo zawsze jak wspominam Magdę czy Gosie jest potwornie zazdrosna mimo, że to już przeszłość, która nigdy nie powróci... Jak do tej pory nasz związek z małymi i dużymi wahaniami trwał do nie dawna nadal. Ale jednak postanowiliśmy się rozstać..

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

niektóre dane zostały zmienione


Bardzo nieprawdopodobne.


Może i zmienione, ale ciekawe. Za to plus. 


* Michał[,] mieszkam
* od [siedemnastu] lat[,]
* urodzenia.[ ]Jestem
* mam [sto osiemdziesiąt siedem centymetrów] wzrostu
* [sześćdziesiąt cztery kilogramy] wagi.
* [W]am moją histori[ę][/.].
* [cztery] lata[,]
* poddasze[,] gdzie
* drugi [-] do mojego
* - [o]jciec Michał[, czterdzieści] lat[;]
* - [m]ama Julia[, trzydzieści osiem] lat[;]
* [s]iostra Emilia[, dwadzieścia] lat[;]
* - [b]rat Paweł[, sześć] lat[;]
* - [ j]a[,] Michał[, cztery] lata[.]
* mały[,] strasznie
* dnia[,] wiosną[,]
* było[,] bo wyjechała
* sekator[;] będąc
* małym[,] nie
* wiedziałem[,] do
* zbiegli[,] by
* zemdleć[,] gdyż
* pamiętam[,] co
* obudziłem[,] dziwnie
* czułem[,] nie
* powiedzieć[,] a
* pieniędzy[,] żebym
* mówić[,] lecz
* stracił prac[ę].
* mąż tak[, ] że wreszcie
* Ojciec[,] żeby
* utrzymać[,] zaczął
* przedszkola[,] gdzie
* łazience[,] a
* wypisanie[:] ["T]o dla Ciebie[,] ukochany["].
* j[ą] znaleźliśmy[,]
* [W]tedy rozdzielili
* sam[,] niechciany
* Magdę[;] mieliśmy
* [dwanaście] lat[,] straciliśmy
* szalał[,] a ona
* sobą [dwa] lata[,] z
* serce[.] Jej
* szczęścia[,] jakim
* mi,[ ]że jej
* serce[,] zbyt
* małe[,] nie
* wytrzymało[;] była
* pomysł[,] by
* nadziei[,] wyczekiwałem [odpowiedzi].
* [SMS]'a o następującej
* historie[,] by
* zaprzestała pisa[nia].
* si[ę] potrzebny.
* [dwóch] latach nasz
* zacz[ę]ła się nudzić
* [K]asia była moim
* dziewczyny:[/Enter][d]osyć wysoka[/,]blondynka,[ ]niebieskie
* W [D]zień [W]szystkich [Ś]więtych
* przykro[,] i
* historia[/.]. W lutym
* na Gosi[ę].
* prze[z] [SMS]'y[,] co
* myślałem[,] czy
* i[,] jak się
* okazało[,] czekała[,] aż napisz[ę].
* przerwy[,] oprócz
* niczym nie[/ ]zagrożony.
* wakacje[,] oczywiście[,] przez [SMS]'y.
* spoktamy[ ]-[ ]chociaż
* w Szczecinie[,]
* Trybunalskiego[,] by
* zamieszanie[,] gdyż
* ja[,] ukończywszy
* gimnazjum[,] musiałem
* Gosia[,] starsza
* o [dwa] lata[,]
* profilu ["Z]arządzanie informacją["],
* a Gosia [-] na
* często[ ]- coraz
* Myślałem[,] co
* tak[,] przecież
* wirtualne[,] moje
* zniknęły[,] lecz
* nalegała[,] żebym
* Niestety[,] Gosi
* dość[,] rozstaliśmy
* [SMS']ie, który
* wiem[,] co
* nigdy [C]i[ę] nie
* [C]ię kocham
* o [T]obie[/ ]"[,][Enter]Gosia
* się[,] byśmy
* długo[,] pojawił
* {pojawił się w jej życiu obecny jej chłopak} - powtórzenie; poza tym, jak pojawić się może w jej życiu chłopak, który jest jej chłopakiem obecnie? Trochę bez sensu, bo jeśli miała cały czas chłopaka, nie mógł ot, tak się pojawić. Popraw.
* się, [ż]e uważała to[,]
* pisałem[,] za
* cał[ą] historię.
* jej[,] że nie
* Po [trzech][/-] miesiącach
* zapytaniem[,] czemu
* {Po 3-miesiącach ODEZWAŁA się Kasia z zapytaniem czemu się nie ODZYWAM.} - powtórzenie
* się, [ż]e nie ma
* zazdrosny[,] w końcu
* mnie kocha[/m][,] bo
* zawsze[,] jak
* Gosi[ę,] jest
* zazdrosna[,] mimo[/,] że
* pory[,] nasz związek
* nie[/ ]dawna nadal.
* się rozstać[/.].


W tym dopisie za szybko przeskakujesz z jednego wydarzenia do drugiego. Akcja jest zbyt dynamiczna, miejscami miałem wrażenie, że po jednym wydarzeniu miało miejsce zaraz drugie. Musisz poświęcić się jakimś refleksjom, zwłaszcza, że piszesz, iż dwa razy straciłeś dziewczynę (a nawet chyba trzy?). Nie wiem, czy jest to prawda, czy nie, ale ważne jest oddanie uczuć, kiedy piszesz na taki temat. Potrzebne są dłuższe opisy głębokich przemyśleń, itd.
Nie spodobało mi się jednak ujęcie i za to daję minusa. Już wyjaśniam, dlaczego. Otóż - fabuła jest trochę wyolbrzymiona. Nie ma w niej żadnej konkretnej rzeczywistości, wszystko wisi w próżni, czyli nie ma swojego odniesienia do prawdziwego życia. Owszem, zdarzenia, które opisałeś, mogły zdarzyć się naprawdę, ale nie aż tyle jednej osobie i nie w taki sposób. Chodzi mi, m. in. o uprawianie seksu przez SMSy albo zdecydowanie się na wirtualne dziecko, co dla mnie jest już totalną bzdurą. Nadaj swoim tekstom jakiegoś polotu, ale nie zbytnio wątków fantastycznych, które to dotyczą wyolbrzymiania zdarzeń, opisanych w Twoim tekście. Może i byłby ciekawszy, gdyby go dopracować. I przede wszystkim interpunkcja i ortografia - bo tego czepiam się najbardziej!


Dane może i zmienione, ale ks hp ma rację naprowadzając cię. Przeciętny odbiorca powinien wiedzieć, co chcesz mu przekazać - a to... no cóż : grafomania.


Dla mnie jest to nierealisyczna historia. Coś niewiarygonego, co nigdy nie miało miejsca. Jeśli są to Twoje prawdziwe wspomnienia zastanawiam się jakim cudem wydostałeś się z domu dziecka, masz teraz komputer z internetem... i jak do cholery można utrzymać związek przez smsy? Chyba nie jestem na czasie...


Tak czy inaczej bardzo Ci współczuję.., albo tego życia okrutnego, albo tej naiwnej wyobraźni . Nie podoba mi się ten tekst zupełnie...


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.