Na pohybel wiatrakom  zobacz opis świata »

Dopis 10: Nazywam się Staś zawołał...

« poprzedni dopis
 
- Nazywam się Staś - zawołał, jakby to wyjaśniało wszystko.

- Staś? - Don spojrzał na intruza z niedowierzaniem. Zychówna nauczyła go, że nie powinien ufać nieznajomym.

- Tak, Staś, a to pies mojej sios...

- Pies?! Toż to bestyja jakaś!

Staś znów gwizdnął.

- Saba się wabi. Pies, nie siostra. Siostra to Nel.

- Jak?! Saba? To jakiś skrót od "szatan"?!

Wtem przez drzwi wbiegła drobna nimfa, skacząc między krzesłami i chichocząc słodko. Kichot osunął się na kolana i złożył ręce jak do modlitwy, a na twarzy jego istny błogostan był odmalowany.

- Toż to anioł - westchnął. - Jakże piękna istotka, cudna i nadobna. - Oczy miał okrągłe jak spodki.

- Stasiu - zagadnęła w końcu Nel słodkim niczym lukier głosem. - Co ten stary dziad wyprawia? - Nagle płyta z niebiańską muzyką, słyszalna jedynie przez rycerza, zacięła się. Różowy filtr został zdjęty i delikatne płatki róży już nie wirowały wokół osoby Nel. Kichot zamknął z kłapnięciem usta, zmarszczył brwi i podniósł się na nogi.

- Że kto? - huknął. - Dziad?! Ja ci dam dziad! - Para niemal uleciała mu z uszu.

- To twoja siostra?! Niewychowana smarkula! A urodę to chyba po tym psie odziedziczyła! - Saba przekrzywiła pytająco pysk. Staś parsknął śmiechem, a Nel zrobiła się czerwona jak burak.

- A żryj ziemię! - wrzasnęła i wtuliła się w zwierzę. Kichot, słysząc te słowa, omal nie pękł. Oczy prawie mu wyszły z orbit, a włos na karku się zjeżył jak u lwa. Już otworzył usta, by zripostować...

- Cierpi na zespół Turreta - skwitował Staś.

- Czyj? - bąknął zmieszany.

- Turreta - westchnął chłopak. - Taka choroba.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Chyba trochę przegiąłeś z opisaniem Nell i zrobieniem z Kalego pedofila. Wiem, że to parodia, ale chyba trochę przesadzona. Ale to moje zdanie.

Jaaaa... szkoda, że właśnie skończyły mi się plusy...

Mam plusa na wydaniu, więc wydaję :)

Zespół Turreta hiehie : D

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.