Instynkt  zobacz opis świata »

Dopis 2: Nic Adam staną na przeciwko...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Nic - Adam staną na przeciwko drzwi gotowy do skoku. Nie wiedział, co się z nim dzieje, czuł, że on i jego ciało tworzy wielką jedność jak nigdy dotąd. Dotknął ręką swoją pulsującą tętnicę i spojrzał wyczekująco na drzwi.

- Ja może wejdę... - Ciche szarpnięcie za klamkę i starsza kobieta wtargnęła do pokoju. Ubrana była w białą, płócienną koszulę zapinaną pod szyją. Spojrzała na syna i szeroko otwarła usta gotowe do krzyku. Krzyk nie nastąpił. Zduszony odgłos i upadające ciało. Adam uderzył matkę po prostu z całej siły w twarz. Następnie upadł na kolana i zaczął szlochać.

- Mamusiu... - Otarł jedną łzę i spojrzał na wyciekającą krew z nosa matki. Mimo woli poczuł jak zapach powoli dochodzi do jego nosa i delikatnie jest wąchany. Jego oczy powiększyły się, a ostre kły jakby się powiększyły. Nachylił się nad matką i delikatnie odsłonił jej dekolt. Sprawdził czy żyje. Żyła, ale była nie przytomna. Powoli nachylił się i przyłożył usta do szyi rodzicielki. Działał instynktownie. Gdy usta poczuły ciepło skóry Adamem wstrząsnął dreszcz pożądania. Kły jak ostre miecze przekuły tętnicę. Krew momentalnie zalała białą koszulę matki i całego Adama. Pił. Jabłko Adama powoli poruszało się, jak gdyby pił herbatę. Krew powoli zaschła.

- Elżbieto? Adamie? Nic wam nie jest? - Ojciec chłopaka wszedł do pokoju i zobaczył swoją żonę, która była nienaturalnie blada i pochylonego nad nią syna. Chłopak odwrócił się błyskawicznie i nim jego ojciec zdążył zorientować się wbił swoje zęby w jego szyję.

"Krew. Jaki ona ma smak? Matki była gorzka, ale ojca jest pysznie słodka i cieplejsza niż matki. Cholera, sufit do malowania" - Adam mimowolnie spojrzał na sufit, na którym była plama krwi. Ojciec bezsilnie osunął się na ziemię, a Adam otarł krew z ust i spojrzał na swoje poplamione ręce. Cisza. Było nienaturalnie cicho. Tylko zabłąkana kropla krwi skapnęła z wskazującego palca chłopaka rozbijając się na drobinki na jasnej wykładzinie.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

tak trzymać x D

< ukłon w stronę Pudełka > jest jeszcze ktoś, kto umie mnie zaskoczyć. Za sufit. Brawa. takie duże brawa.

Jego oczy POWIĘKSZYŁY się, a ostre kły jakby się POWIĘKSZYŁY.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.