Przyznaj się wreszcie do miłości!  zobacz opis świata »

Dopis 8: Nic nie może wiecznie trwać . ....

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Nic nie może wiecznie trwać... - Adelajda skakała po pokoju z maseczką na twarzy i wesoło pakowała się do szkoły. "Jutro go zobaczę i go olśnię. Będziemy się śmiać i cieszyć sobą." Nagle dzwonek do drzwi. Pobiegła otworzyć zapominając, że jest w dresie i ma dziwną papkę na twarzy.

- Michał! - Wyszeptała patrząc na chłopaka w drzwiach.

- Czeeeść - zająknął się patrząc na jej twarz.

- Och to nic, tylko maseczka, żebym była ładna... Zaraz przyjdę - pobiegła do łazienki zmyć paskudztwo. W duchu klęła na siebie. Michał poszedł do jej pokoju. Tak jak zwykle. Byli przyjaciółmi przecież, ale dzisiaj Adelajda czuła się inaczej...

- Po co ci te maseczki? Przecież jesteś śliczna - powiedział, gdy weszła do pokoju. Siedział na jej łóżku opierając się bokiem o poduszkę. Wiedziała już, że będzie przez pół nocy wąchać ją.

- Po co przyszedłeś? - Usiłowała zachować spokój, ale obecność chłopaka źle na nią wpływała. Ręce jej się trzęsły i strasznie głośno połykała ślinę.

- Nie wiem, co mam zrobić z Danielą... Pomożesz mi? - Zapytał ufnie. Adelajda wolno wciągnęła powietrze i usiadła na krześle. Przymknęła oczy. "Dlaczego to cholerne serce bije tak mocno?" - Zapytała sama siebie.

- Jasne, w czym problem? - Lekkość głosu była zabarwiona nerwowymi ruchami rękami.

- Ona chce, żebym poszedł z nią na bal, ale ja... - Michał zniżył głos do szeptu.

- Tak? -Adelajda zapytała z bijącym sercem.

- Wolę chyba Magd...

- Wynoś się! - Adelajda nagle wstała i głośno tupnęła nogą. Chłopak zaczął się śmiać sądząc, że to żart. Spoważniał po chwili patrząc na ciemne oczy przyjaciółki. Wyszedł bez słowa. Dziewczyna rzuciła się na łóżko i zaczęła płakać.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.