Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 765:Nie było mnie tu wieki . Nie pamiętam już nawet...

« poprzedni dopis
 

jowi 23

Od: 05.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 122,


Nie było mnie tu wieki. Nie pamiętam już nawet, kiedy ostatnio coś dopisałam, kiedy angażowałam się w „życie” portalu. Dziś po dodaniu tego wpisu, z pewnością znów zniknę na jakiś czas… Wpadłam tu, aby zobaczyć co się dzieje, czy są jakieś zmiany, czy serwis nadal istnieje… Historia Krusz, która odeszła z serwisu, zaskoczyła mnie niesamowicie, po kim jak po kim, ale jej odejścia się nie spodziewałam. Zresztą odeszła nie tylko Ona, kilka innych osób też zniknęło, a kilka jest, ale nie udziela się, szkoda…

Tak właśnie zastanawiam się, co przyczyniło się do mojego „zniknięcia” i w sumie sama do końca nie wiem. W dużej mierze czas, a raczej jego brak. Klasa maturalna, plus mnóstwo innych, dodatkowych obowiązków, wypełnia mój cały wolny czas. Od serwisu odsunęło mnie też zamieszanie, które było tu przed kilkoma miesiącami, jak nie dalej. A później, znikanie wielu osób, które były mi bliskie w piszmy.

Ostatnio dużo się dzieje wokół mnie. Nie zawsze jestem w stanie wszystko ogarnąć i się połapać. Początek nowego roku spędziłam w Niemczech z mym lubym. A kiedy już wróciłam do kraju, czekało mnie mnóstwo pracy… Ilość nauki całkowicie mnie przygniatała, w dodatku w połowie stycznia miałam studniówkę, tak wiec było wiele zamieszania z nią związanego. Planowanie ferii też mnie całkowicie wykańczało, bieganie i zamawianie biletów, planowanie każdego dnia, „tak by było atrakcyjnie”… A teraz kiedy wróciłam z ferii i jestem już w Polsce, dowiedziałam się, że prezentację maturalną mamy oddać do sprawdzenia, fajnie, że jej nawet nie zaczęłam. Od poniedziałku wracam do szkoły, a nawet nie wiem, jaki mam nowy plan… W dodatku zimna trzyma się kurczowo i nie chce odpuścić, ciekawi mnie tylko, jak ja do szkoły będę dojeżdżać, bo drogi są póki co nieprzejezdne…

A co najgorsze to jakby tego wszystkiego było mało, dopadło mnie cholerne przeziębienie, lewa nerka mnie okropnie boli, oddaje monstrualne ilości moczu, ciągle chce mi się pić i na rękach od zewnętrznej strony mam strasznie suchą skórę i czerwoną, a żadne kremy nawilżające i tabletki na uczulenie nie działają… Normalnie cudownie… Jak zawsze ;/

Ale będzie dobrze.

Ostatnio stałam się straszną optymistką, mimo, że coś wydaje mi się nie do wykonania, to gdzieś wewnętrznie wierzę, że wszystko będzie dobrze, że uda się… Trzeba przyznać, że dużo lepiej się z tym czuje ;)

Tymczasem uciekam, może wreszcie zacznę pisać tą całą prezentację… ;/ Ehhh.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Miło, że wpadłaś i znalazłaś tę chwilę, żeby coś skrobnąć.


Krusz nie po raz pierwszy odeszła po awanturze jaką sama wywołała.


Ludzie przychodzą i odchodzą, czasem wracają.


Dla mnie ważne są dwie rzeczy: żeby serwis się samoutrzymywał ekonomicznie i żeby zdobywał uznanie w świecie literackim i edukacji.


To pierwsze na razie to muszę między bajki włożyć. To drugie zaczyna dzięki nawiązywaniu współpracy z ciekawymi ludźmi literatury nabierać jakichś kształtów. Co z tego wszystkiego wyjdzie? Zobaczymy.


"Krusz nie po raz pierwszy odeszła po awanturze jaką sama wywołała." - Krusz nie odeszła, sam zabanowałeś Krusz i ją wywaliłeś.


Nie pamiętsz już nawet własnych czynów?


Do urana:


 


Miło przeczytać, że nie są dla Ciebie ważni użytkownicy, poziom tekstów, życie strony...


Czyli jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze... :)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.