Uaaaa!  zobacz opis świata »

Dopis 25: Nie cierpię luster . Właściwie nie ma...

« poprzedni dopis
 

Vaylet 15

Od: 16.04.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 86,


***



Nie cierpię luster. Właściwie nie ma ich zbyt wiele w moim otoczeniu, a nawet, gdyby były jakiekolwiek, zaraz wyniosłabym je z domu. Fachowo lęk przed lustrami nazywa się ejsoptrofobią, choć nie sądzę, aby mój był tak wielki, by nazwać go w ten sposób. Kiedy widzę lustro w obecności innych osób wszystko jest w najlepszym porządku, nie przeszkadza mi ono w zupełności. Gorzej, gdy zostanę sama w pokoju z tym przedmiotem. Cały czas mam wrażenie, że za chwilę ktoś (albo coś) się w nim pojawi, choć nie powinno lub wręcz przeciwnie - boję się, że stojąc przed lustrem, nie ujrzę swojego odbicia. To chore, ale czy tego typu fobie można nazwać inaczej? Może wpływ na to miało obejrzenie filmu "The Ring", w którym kobieta pojawiała się w lustrze czesząc włosy, choć nie było jej w pokoju? Za plecami jej odbicia była tylko lustrzana tafla. A może po prostu tak już jest? Trudno powiedzieć. Jak na razie korzystam z mniejszego lustra i tylko w jasnym świetle. Bo w ciemności - to już katastrofa.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Przez Ciebie się zaczynam bać oO


Za świetne ujęcie tego wszystkiego ;D


No, czyś Ty oszalała xD?!


Nie. Czemu ? *kompletnie nie wie o co chodzi*


Pozwolę sobie tu zacytować fragment mojego ukochanego serialu...

"Nadal odwiedza moją siostrę, raz w roku. Ciekawe, czy kiedyś jej wybaczy,ale oto jest. Widzicie ją? Uwięził ją w lustrze. W każdym lustrze. Jeśli przyglądacie się swojemu odbiciu,i widzicie coś, choćby przez sekundę. To ona. To zawsze jest ona."

...po takim czymś to i ja bałabym się spojrzeć w lustro. Plusik ode mnie.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.