Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 876:Nie licząc stosunkowo systematycznych...

« poprzedni dopis
 

therine 24

Od: 31.01.2011,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 38,


Nie licząc stosunkowo systematycznych (aczkolwiek nieczęstych) telefonów od rodziny, moja komórka milczy od jakichś dwóch miesięcy. Jestem naiwną idealistką.
Wbrew pozorom, te dwa zdania nie są w żadnym stopniu wyrwane z kontekstu i pozbawione jakiejklowiek korelacji. Choć jeszcze niedawno zdanie pierwsze uznałabym za kompletnie z absurdalne w odniesieniu do mojej osoby, zresztą podobnie jak i drugie. Dziś mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że się myliłam. Ale nie jestem z tą wiedzą mądrzejsza.
Ktoś powiedział mi kiedyś, że życie sprowadza się do trzech świeczek. Że nie liczy się nic, absolutnie nic, poza znalezieniem trzech osób, które raz w roku zapalą trzy znicze na twoim grobie. Powiedziałam wtedy, że ja już znalazłam. I jeszcze niedawno, mimo, że kilka dobrych lat starsza, kilka dobrych kilo większa i o kilka dobrych ideałów uboższa – gdzieś w tyle głowy miałam moje trzy świeczki. Na dzień dzisiejszy, okraszony kilkusetką pytań, niemal-tysiącem wątpliwości, czteropakiem piwa, półpaczką papierosów i kto-wie-iloma łzami – nie wiem, czy mam choć jedną. Mam w telefonie ponad sto pięćdziesiąt numerów i nie mam z kim porozmawiać. Era technologii. Era komunikacji. Era samotności... Gdzieś głęboko tkwi we mnie przekonanie, że gdybym dziś zniknęła, nikt by tego nawet nie zauważył. Może tak zrobię. Sprzedam co się da, spakuję najważniejsze rzeczy i wyjadę. Zostawię telefon (w końcu milczy, po co mi milczący telefon?), laptop (nie jest mój, poza plikami, które mogę zapisać na pendrivie), kolekcję lakierów do paznokci (zabiorę może dwa, najwyżej trzy). Książki sprzedam do antykwariatu, albo po prostu zostawię w kartonie gdzieś w centrum. Może nawet zmienię imię i nazwisko. Po co mi stare. Nikt nie będzie za nimi, za mną, tęsknił.
Nikt.
Na pewno nie ja.
A jeszcze jakiś niedawny czas temu wyśmiałabym każdego, kto by mi powiedział, że moje przyjaźnie to iluzja, która rozpryśnie się wcześniej, niż myślę. Jestem naiwna.
Ideałów już nie mam.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.