Znajomy z autobusu  zobacz opis świata »

Dopis 28:Nie mogę uwierzyć własnym oczom , co ta mała...

« poprzedni dopis
 
Nie mogę uwierzyć własnym oczom, co ta mała Pink Mini sobie myśli? - szepnął w duchu i już, już miał zamiar wręczyć bilet "pierwszej-lepszej" napotkanej dziewczynie, gdy wtem rytmiczny i głośny dźwięk polifonicznego dzwonka zabrzmiał ponownie : "Adrian,będę za 15 minut,rozwiązałam problem gości.Twoja Kornelka". Jeżeli myśli, że dam się wciągnąć w te towarzyskie yo-yo... - pomyślał Adrian, lecz za chwilkę przypomniał sobie, że tak naprawdę nie ma w domu nic ciekawszego do zrobienia (komputer uległ awarii, z przegrzania, i wszelkie czaty,w których czuł się jak szczupak w stawie,musiały zostać odłożone w czasie). Zaczekał więc kolejne minuty, odprowadzając wzrokiem każdą dziewczynę wchodzącą do kina, gdy wtem dosłyszał głos Kornelki, dobywający się tuż zza jego pleców : "Cześć, już jestem,babciu,poznaj Adriana,Adrian,to jest babcia Zofija". I zanim zdążył zaprotestować, babcia wesoło ścisnęła go za policzek i tarmosząc go czule dodała "Jaki miły chłopczyk z tego Adrianka, a jaki, muciu-puciu, wesolutki, i te oczka jak węgielki - słodziutki". Dobrze, że koledzy nie widzą - zdążył pomyśleć, zatopiony w swym zakłopotaniu.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Po prostu rewelacja, śmiałam się jak nigdy. To jest Humor i Satyra z najwyższej półki, gratuluję.

Klasa, przez duże "K" ( nie mylić z Poradnią :)

Moim zdaniem inne wpisy były lepsze, tutaj jak dla mnie lekka przeginka. Kwestia gustu :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.