Wszystko można kupić  zobacz opis świata »

Dopis 17:Nie myśleć o konsekwencjach dla innych...

« poprzedni dopis
 
Nie myśleć o konsekwencjach dla innych. Patrzeć w przyszłość, ale tylko na to, co dotyczy ciebie lub twojej rodziny - taka była ich recepta na brak wyrzutów sumienia.

Uśmiechnięte dziecko patrzyło na niego wesołymi oczyma.

- To co, chce pan? Chce pan moje serduszko? - i już sięgnęło po nóż.

- Panie Karolu? - przez sen przewiercił się głos żony. - Halo, halo... No przecież czekam... Ile można...

Ranek? A, racja. Przez zasłony prześwitywały promienie słoneczne. Zadrżał. Ten sen... Czy tłumione wyrzuty sumienia muszą się w ten sposób materializować? Jak tak dalej pójdzie, będzie bał się zasnąć...

Podniósł się na łokciach. Małgosia siedziała na łóżku, oparta o ścianę. Przy uchu trzymała słuchawkę. Miała taki niepewny wyraz twarzy, przygryzała wargi nerwowo.

Wziął od niej aparat i wyłączył.

- Kochanie - jęknęła z wyrzutem.

Pokręcił głową, lekko oszołomiony.

- Myślisz, że ja nie mam wątpliwości? - spytała żona, próbując powstrzymać łzy. Widział rozpacz w jej oczach. - Myślisz, że mi też obojętne, co się stanie z tym, kogo oni... Nie! Ja po prostu usiłuję sprawić, by to było obojętne. Inaczej nie wytrzymam, nie rozumiesz? Nie chcę cię stracić! - wykrztusiła, zalewając się łzami.

"A ja niby chcę?" pomyślał. "Ale co jest ważniejsze, czystość duszy czy samo życie?"

Przytulił ją.

"...A może jednak życie? Swoje życie?"
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Dzięki za dopis. Jest ok, dobrze się wpasowałaś w klimat. Plusik na zachętę i mam nadzieję, że zagościsz w tym opowiadaniu na dłużej :)

*Swoje życie? - może lepiej brzmi "Własne życie?", ale to tylko uwaga do rozpatrzenia

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.