Płatki Śniegu  zobacz opis świata »

Dopis 2: Nie pamiętam już dokładnie ,...

« poprzedni dopis
 

Vee 78

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 10,

Dopisów: 515,


***

Nie pamiętam już dokładnie, jaki to był dzień. Poniedziałek, piątek? Nie mam pojęcia. Wiem tylko, że w knajpce było tłoczno, a pomimo niskiej temperatury, w środku można było umrzeć z duchoty i gorąca. Biegałam od stolika do stolika, starając się nic nie upuścić, kiedy zobaczyłam, że wchodzą. Mój żołądek od razu zacisnął się w nieprzyjemny supeł. Właściwie nigdy nie byłam pewna czy to, co zawsze czułam, gdy ich widziałam, to był strach czy po prostu złość. Sądzę jednak, że raczej strach, tylko nigdy nie potrafiłam się do tego przed sobą przyznać.

Od razu udałam, że zapisuję coś w notesie i pochylam się nad stolikiem zajmowanym przez dwie dziewczyny. Nie chciałam przyjmować od nich zamówienia. Tak naprawdę to nikt nie chciał. Wszyscy kelnerzy i kelnerki unikali ich jak ognia, bo Adrian i jego łańcuszek „przyjaciół” nigdy nie odpuścili sobie złośliwych uwag, przypadkowego rozlewania kawy czy marudzenia na nieodpowiednią temperaturę gorącej czekolady. Ja jednak byłam ich ulubienicą, jeśli chodziło o uszczypliwości. Pamiętam, że nie potrafiłam się na to złościć, raczej zawsze było mi przykro.

- Caroline! Stolik cztery! - Usłyszałam ponaglający krzyk szefa, wyglądającego zza drzwi dla personelu. Wiedział, jak klienci przy Sądnym Stoliku Cztery się zachowują, jednak rozumiałam go. Ta grupka codziennie zostawiała tutaj takie pieniądze, że nie można było im nic powiedzieć.

Zawsze mnie to irytowało, ta władza, którą daje kilka papierowych świstków. Można być chamem i prostakiem, ale i tak nikt się nie odezwie, póki masz wystarczającą ilość kasy. Co za świat.

Chcąc nie chcąc, podeszłam do ich stolika i z obojętnie spytałam o zamówienie.

- Oho, jeszcze cię nie wyrzucili? - Zacisnęłam usta.

- Chociażby za wygląd! - Natalie Vorman, charakterystyczny wredny głos. Ideał urody na zewnątrz, królowa brzydoty wewnętrznie. Wieczna adoratorka Adriana Kuhla, tego, który właśnie miał przylepiony do twarzy złośliwy uśmiech.

- Zamierzacie coś zamawiać czy zwalniacie stolik? - spytałam po kilku kolejnych docinkach. Przyzwyczaiłam się.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 8

Podoba mi się ;) Tak... naturalnie ;) a o to właśnie mi chodziło ;)


Jakoś tak luźno mi się tutaj pisze, więc czekam na Twój dopis i chętnie dalej będę tworzyć :)


* Właściwie[,]
* pewna[,]
* strach[,]
* stolikiem[,]
* [u]słyszałam
* Chcąc[,]
* [/z] obojętnie


Ks, możesz mi wyjaśnić czemu akurat tam mają być przecinki? W sensie ja zawsze je stawiam tak, jak mi się wydaje, że powinno być (prócz takich regułek jak pzed "że"/"który" itd) i czasem po prostu nie mam pojęcia, dlaczego te przecinki powinny być tam, gdzie je wskazujesz :D A chętnie bym się dokształciła ;p


 


I czemu "usłyszałam" ma być z małej litery? Wydawało mi się, że jedynie teksty typu "spytałam, odpowiedział, odparł" powinny tak być. Ogólnie słowa, które odnoszą się do wypowiadania przez bohatera jakichś tam słów.


Pewne przecinki są tam, gdzie następuje wtrącenie, gdzie dany wyraz lub fragment zdania spokojnie mógłby być usunięty, a reszta nie straciłaby sensu. Ale masz rację i sam to przyznaję, że nieomylny nie jestem, więc mi też mogą zdarzać się pewne omyłki lub nadgorliwość jesli chodzi o przecinki :D Jesli uwazasz, ze nie powinno ich tam byc, w porzadku, nie bede sie klocil. Jedynie w sytuacji, gdy bedziesz miala ewidentny blad, prosilbym o poprawienie go, co chyba jednak robisz, za co jestem wdzieczny, bo to oznacza, ze moje korekty nie sa bezcelowe :)


"Wydaje mi się, że czasem to po prostu zależy od tego, jak to robi wdechy i wydechy czytając i jak komu jest wygodniej." - dokładnie o to chodzi


"Widzę, że w końcu ktoś, kto robi korekty jest modem" - przynajmniej teraz moje korekty nie są bezcelowe :P


A propos jeszcze "usłyszałam" z małej litery - ten fragment odnosi się do wypowiedzi szefa. Bohaterka słyszy go bezposrednio, informuje nas o tym. Gdybys napisala cos w stylu: "Glos szefa był ponaglajacy, jak zwykle", to wtedy byloby to z wielkiej litery.


Ok, dzięki :) Wydaje mi się, że czasem to po prostu zależy od tego, jak to robi wdechy i wydechy czytając i jak komu jest wygodniej.


 


PS Widzę, że w końcu ktoś, kto robi korekty jest modem ;]


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.