Zły dotyk  zobacz opis świata »

Dopis 16: Nie tato , nie trzeba dziewczyna starała...

« poprzedni dopis
 

Stokrotka 52

Od: 11.06.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 386,


- Nie tato, nie trzeba - dziewczyna starała się nie rozpłakać. Na nic były zapewnienia, że nic się nie stało. Bezskutecznie odsuwała dłonie ojca od swojej nogi. Mężczyzna posadził ją na blacie kuchennej szafki. Mocno szarpnął za jej piętę, by siedziała spokojnie.

- Uspokój się, zaraz tatuś wyleczy nóżkę - Paweł uśmiechnął się obleśnie. Kinga nie wiedziała, co się dzieje, zrobiło jej się niedobrze. Ojciec dziewczyny przesunął dłonią od jej pięty, aż do wewnętrznej strony ud nastolatki. Wzdrygnęła się i chciała zejść z blatu.

- Siedź - warknął Paweł. Po chwili zaczął całować nogę córki, zlizując krew z rany.

- Zostaw mnie! - jęknęła i kopnęła go w ramię, gdy się pochylał, tak, że się przewrócił. Zeskoczyła z blatu, ponownie stąpając na szkło. Pisnęła. Mężczyzna wstał i złapał Kingę mocno za ramiona.

- Nie wolno sprzeciwiać się ojcu, nieposłuszna gąsko - syknął jej do ucha przygryzając jego płatek - Będę musiał cię ukarać...

Klepnął ją w pośladek, ściskając go dosyć mocno.

- Tato, tatusiu...Zostaw mnie, błagam - rozpłakała się. Nie mogła uwierzyć, że jej ojciec tak się zachowuje wobec niej. Bała się go. W głębi duszy miała nadzieję, że się opamięta i zostawi ją w spokoju. Niestety to, co zrobił, rozwiało jej myśli bardzo szybko. W ułamku kilku sekund rozebrał ją i rozsunął jej nogi. Krzyczała, płakała, ale nic nie zaprzestało czynów Pawła. Zaczął całować ją po szyi, twarzy i policzkach. Udawał, że nie czuje jej łez, że nie słyszy krzyku i błagań. Z lubieżnym uśmiechem rozkoszował się penetrowaniem jej kobiecości palcami. Kinga krzyczała, wyrywała się i z płakała. Bała się, bolało ją i ten jej tatuś miał takie podniecenie na twarzy. Sprawiało mu to przyjemność. Wmawiał sobie, że jej też się to podoba. Po kilku minutach rozsunął szerzej nogi Kingi i wszedł w nią mocnym pchnięciem wywołując kolejną falę krzyków córki. Dziewczyna wzywała pomocy, drapała ojca po plecach i starała się go odepchnąć, lecz wszystkie jej starania szły na marne, Paweł był silniejszy. Napierał na nią mocniej i mocniej, czuł, że członek wybuchnie mu z pożądania, a jego córeczka cały czas walczyła. Gdy poczuł spełnienie westchnął i przyssał się do szyi córki, zostawiając na niej ogromną malinkę. Potem koniuszkiem języka pieścił jej małe piersi rękami trzymając jej korpus, tak, że Kinga była unieruchomiona. •Po wszystkim zaniósł ją do pokoju. Kinga nie miała siły stanąć na własnych nogach. Niczym czuły ojciec opatrzył jej stopę, ucałował w czoło i ułożył obolałą córkę na łóżku, przykrywając jej ciało kołdrą.

- Mówiłem ci, że nie sprzeciwia się ojcu. Sama jesteś sobie winna, moja panno - powiedział pouczającym tonem. Kinga leżała i nic nie odpowiedziała. Gdy drzwi jej sypialni się zamknęły za ojcem, wybuchła płaczem. Nie mogła uwierzyć,że tak kochany przez nią kiedyś ojciec, dopuścił się takiego czynu. Czuła obrzydzenie do samej siebie, drżała ze strachu, że Paweł wróci po kolejną "porcję". Nakryła się kołdrą i płakała. Wszystko ją bolało. Chciała zniknąć z tego świata i nie pamiętać tego, co zrobił jej ojciec. Czuła się brudna na ciele i duszy.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

Świetnie, że się dopisałaś, bo opowiadanie ruszy, ale...


No cóż, nie ukrywajmy, że w tym opowiadaniu chodzi o seks między córką,a ojcem. Dlatego fragment " W ułamku kilku sekund rozbrał ją i poczuła okropny ból, gdy w nią wszedł. Krzyczała, płakała, ale nic nie zaprzestało czynów Pawła. " - jest za płytki, za mało rozbudowany. Przecież on myślał o tym seksie z córką, planowa etc. Albo bym dodała na twoim miejscu z dziesięć zdań o tym jak to wyglądało, co on i ona czuła, albo skasuj, a ja opiszę to. A - jeżeli zdecydujesz się dopisać i rozbudować to proszę usuń "Nad ranem zasnęła wyczerpana, pełna obrzydzenia do samej siebie. Chciała zniknąć z tego świata..." bo wolałabym, żeby było opisane dokładnie co czuła ona i ojciec, można to zrobić w następnym wpisie ;D


 


a teraz może być? jak nie to trudno,skasuję...


Poprawiłam parę błędów i dodałam tak z pięć zdań, które moim zdaniem bardziej rozwinęły i pokazały, że to opo jest psychologiczne. Ogólnie to cieszę się, że jednak zastosowałaś się do moich wskazówek i że zostawiłaś wpis. Po naszych współnych poprawkach jestem zadowolona - plus za dopisanie się do opo o trudnej (moim zdaniem) tematyce.


bardzo dziękuję:) buziaki;* Mi się opo osobiście podoba, ma ciekawą tematykę. Realistyczną...


Durny tekst.

Ani to mądre, ani to ładne. Ktoś tu próbuje leczyć depresję

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.