Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 260:Nie umiem się zorganizować ....

« poprzedni dopis
 


Nie umiem się zorganizować. Wciąż próbuję znaleźć dla siebie choć parę minut. Nie da się. To trzeba napisać artykuł do szkolnej gazetki, to posprzątać, to się nauczyć...

Mam to gdzieś, myślę z goryczą i siadam przy drewnianym stole. Biorę kartkę papieru i długopis. Parzę rumianek. Po chwili delektuję się parującym płynem o miłym zapachu. Zerkam raz po raz na pustą kartkę. Napiszę wiersz, postanawiam i nagle ręka sama zaczyna jeździć po papierze. Wychodzi z tych bazgrołów dosyć mroczny poemat. Czytam go dwa razy i stwierdzam ze zdziwieniem, że muszę to komuś pokazać. Rozmyślam nad poprawną osobą i wybieram polonistkę. Wiem, że jest sobota, muszę jeszcze uczyć się na konkurs historyczny, odrobić mnóstwo lekcji i zrobić zakupy, ale pomijam to i pędzę już wzdłuż ulicy. Wiem, gdzie mieszka pani od polskiego. Pukam do dębowych drzwi na piątym piętrze drapacza chmur. Otwiera mi we własnej osobie moja wychowawczyni. Ma potargane włosy, zmęczone spojrzenie i sprane ubranie, a mianowicie dżinsy i bluzę od dresu. Bez słowa podaję jej kartkę z moją twórczością. Zaskoczona czyta i mruży oczy. Pytam, co z tym zrobić a ona gniecie kartkę i wyrzuca do kosza. Zamyka mi dzrwi przed nosem. Wzdycham i wracając do domu postanawiam, że poetką razcej nie zostanę...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Jezu, co to za bzdury?! Ja to pisałam...? BUAHAHAHAH! Matko Najdroższa, Świętości... ;DDD

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.