życie  zobacz opis świata »

Dopis 3:Nie wiedział czy jeszcze żyje . Czuł powiew...

« poprzedni dopis
 

cloudjubei 73

Od: 21.10.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 7,

Dopisów: 104,


Nie wiedział czy jeszcze żyje. Czuł powiew, powiew masy napierającej na jego twarz. Czy to oznaczało, że żył? Bał się. Tysiące myśli wałęsało się po jego głowie. Nie umiał ich uporządkować. Chciał otworzyć oczy. Ale co, jeżeli ujrzy sam siebie? Swoje własne, martwe ciało? Musiał podjąć ten krok, ciekawość wzięła górę nad wszystkimi innymi instynktami. Jego powieki były strasznie ciężkie. Wzbił się jednak na wyżyny swoich możliwości i jego powieki się podniosły. Potężna moc uderzyła jego źrenice, jasność. Jedynym, co widział, była jasność... Zamknął oczy... i wtem usłyszał Go... cichy szept, nie wiedział skąd dobiegał, czuł jakby pochodził z jego własnych myśli. 'Nie pora... Jeszcze nie czas... Masz jeszcze coś do zrobienia' . Te słowa odbijały się w jego głowie, przybierały na sile, aż przerodziły się w bezsensowny krzyk. Czuł, że spada, że zaraz coś się stanie...

***

Jedynym, co pamiętał był zapach kawy. Tak, kawa, to ona dawała mu siłę na kolejny krok. Ten czarny proszek, który był zawsze nieodłączną częścią każdego poranka w jego życiu. Czuł się, jakby mógł ją poczuć, dotknąć i wręcz posmakować. Nagle uświadomił sobie, że słyszy normalne głosy, czyjąś rozmowę. Otworzył oczy, znów ta światłość, tym razem nie tak potężna. Tym razem to normalne światło z lampy wiszącej nad nim. Głowa pękała mu od bólu, chciał się za nią złapać, ale poczuł, że nie może poruszyć rękami. Jego ręce były w gipsie i wydały mu się niemożliwe do podniesienia. Zapach kawy znów dał mu się we znaki. Przekręcił głowę, zobaczył biurko, na którym stała zimna już kawa. Jej aromat rozpływał się po całym pokoju. Jego uwagę przykuł jeden ważny element. Było to obramowane zdjęcie. Był na nim chłopak... i dziewczyna... przez jego myśli przepłynął obraz młodzieńca, trzymającego w ramionach dziewczynę i przechodzącego ulicę... Mimo, iż dzieliła go wtedy duża odległość wiedział iż to był on. Ten chłopak...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Brakuje paru przecinków, ale poza tym świetnie :)

"Czuł powiew, powiew masy napierającej na jego twarz." Masy czego? Powietrza chyba.



"Czy to oznaczało[,] że nie żył?"



"Ale co[,] jeżeli ujrzy sam siebie?"



"Swoje własne[,] martwe..."



"Jedynym[,] co widział[,] była jasność..."



"nie wiedział skąd dobiegał, czuł jakby dobiegał z jego własnych myśli." - Dobiegał - powtarza się.



przybieraŁy*



"Czuł[,] że spada..."



"Jedynym[,] co pamiętał..."



"Tak[,] kawa, to ona..."



"Ten czarny proszek[,] który był zawsze..."



"Czuł się[,] jakby mógł ją poczuć..."



"Nagle uświadomił sobie[,] że słyszy..."



"..chciał się za nią złapać[,] ale poczuł[,] że nie może..."



siĘ*



"Był na nim chłopak... i dziewczyna... przez jego myśli przepłynął obraz chłopaka[,] trzymającego..." - chłopak, chłopaka - powtórzenie.



"Mimo[,] iż dzieliła go wtedy duża odległość wiedział[,] iż to był ona. Ten chłopak..." - Powtórzenia 'iż' i znowu 'chłopak'.



Prócz tego bardzo ładnie ;)




Dzięki, za sprawdzenie :) Poprawiłem, a co do tej masy, to raczej nie jest powietrze, jak on w nicości jest :) znaczy to trudno wytłumaczyć, ale on był tam gdzie nie ma powietrza więc użyłem masy :P

usłyszał Go... [,]cichy szept - niepotrzebny przecinek




Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.