Uaaaa!  zobacz opis świata »

Dopis 11: Nie wiem , czy to aż ornitofobia , ale...

« poprzedni dopis
 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


***



Nie wiem, czy to aż ornitofobia, ale panicznie boję się ptaków. Nie mogę patrzeć na te szkliste oczy, wpatrujące się we mnie nieruchomo. Nie mogę patrzeć na te skrzydła, pióra, sztywne jak tektura. Nie mogę słuchać tych skrzeków, tego trzepotu. Żywy ptak napawa mnie ogromnym, irracjonalnym strachem, ale MARTWY ptak ... wolę nie myśleć. Dostaję po prostu szału. Raz idąc z psem po podwórku nadepnęłam na zdechłego gołębia, chyba ,świeżego’, że się tak wyrażę. W całe ciało miał powbijane szkła. Leżał na boku i jedno czarne oko patrzyło prosto na mnie. Wrzasnęłam, po plecach przeszedł mi dreszcz, cała zawartość żołądka podeszła mi do gardła, do oczu napłynęły palące łzy. Szarpnęłam smyczą i odskoczyłam jak oparzona. Długo trzymałam rękę przy ustach, myśląc, że zwymiotuję. A, że jako totalna wariatka, mam jeszcze lęk przed rzyganiem, panikowałam dwa razy bardziej.

I mądra, gdy puszczali w telewizji ,Ptaki’ Hitchcocka, nie mogłam się powstrzymać. Obejrzałam. No i wiadomo – widząc więcej niż dwa ptaki, przyspieszone tętno, bicie serca.

O Boże! Mam gołębie na parapecie!!!
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* Nie wiem[,] czy


* Raz, idąc z psem po podwórku[,] 


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.