Nieudacznik  zobacz opis świata »

Dopis 22: Nie wygląda to na typowy stragan odparł ,...

« poprzedni dopis
 

deadhunter 12

Od: 20.11.2006,aktywny: ostatnie 3 miesiące

Tekstów: 3,

Dopisów: 47,


- Nie wygląda to na typowy stragan - odparł, widząć stół uginający się pod ciężarem rzuconych na niego w nieładzie przedmiotów.

- Może i nie wygląda na typowy, zresztą wcale nie mówie że taki jest, ale na pewno znajdzeimy tu coś dla Ciebie - odparł z uśmiechem krasnolud - a poza tym nigdzie indziej nie bedziemy mieli takiego wyboru jak tutaj.

- Nie żebym nie ufał twoim słowom, ale to wygląda jakby się miało zaraz rozlecieć w drzazgi, a i sam właściciel nie wygląda najlepiej.

- Czy ty zawsze musisz mieć tyle do powiedzenia? No nie rumień ty mi się tutaj, tylko zacznij ufać moim decyzjom. W końcu sam przyznałeś, że nie wiesz gdzie jestś, ani nie znasz tych terytoiów, w przeciwieństwie do mnie. Więc w sprawach takich jak ta pozwalasz mi decydować. Zgoda?

Po usłyszeniu reprymendy od towarzysza, Lenvar jeszcze bardziej się zarumienił, ale pokiwał głową na znak zgody.

- To dobrze. A teraz choć i poszukajmy dla Ciebie jakiejś broni - powiedział, po czym ruszył żwawym krokiem do straganu.

- Dzień dobry Eranisie. Cóż Cię sprowadza w skromneprogi mego stoiska? - zapytał mag, gdy tylko znależli się na wprost do niego.

- Szukam broni dla tego młodzieńca, a wszyscy w tym mieście wiedzą, że u Ciebie znajdzie się coś dla każdego - odparł zapytany.

- To miłe że tak uważasz, ale chyba troche przesadzasz z tym że "każdy wie, że u mnie znajdzię się coś dal każdego". Jak widzisz nie moge się opędzić od klientów - odparł Remiusz z sarkazmem doskonale słyszalnym w głosie. - A co się tyczy Twego towarzysza, to chyba znajdę coś dla niego.

Stary mężczyzna przyjrzał się Lenvarowi, po czym sięgnął po broń leżącą na stole i podał mu ją.

- Proszę zobacz tę.

Chłopiec odsunął się o kilka kroków i zamachnął się mieczem, tak iż tego pociągnoł go za sobą. Zdołał go jakoś opanować, ale na dalsze próby nie miał ochoty, więc odał broń magowi.

W momencie w którym odawał broń, jego wzrok padł na ładnie wykonaną broń z lekko zakrzywionym ostrzem.

- Co to jest? - spytał wskazując na nią.

- To jest broń zwana szablą. Jest lekka i ostra, ale za to trzeba podejść bliżej, aby zaatakować. Oczywiście jak czhcesz mogę sprzedać Ci tą broń za powiedzmy 300 żłotych monet - poweidział mag.

- 300 złotych monet? Chyba oszalałeś. Dam co najwyżej 200 - wykrzyczał krasnolud

Dalszego ciągu targów Lenvar już nie słyszał, gdyż całą swą uwagę poświęcił swojemu nabytkowi. Bo to że będzie jego, nie miał żadnych możliwości.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.