Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 112:Nie za bardzo wiedziała , co dalej robić...

« poprzedni dopis
 

gebilis 64

Od: 25.08.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 7,

Dopisów: 276,


Nie za bardzo wiedziała, co dalej robić.

Wolno podeszła do otomany stojącej pod ścianą i usiadła. Nagle poczuła się bardzo zmęczona. Ogarnęła ją niemoc.

Daniel dalej nie zwracał na nią uwagi zapatrzony w okno, ona nie miała ochoty na dyskusję. Siedzieli tak w milczeniu dłuższą chwilę. Justyna nawet nie zauważyła, jak powoli zamknęły jej się oczy i zapadła w ciężki, mocny sen.

Gdy obudziła się, w pokoju nie było nikogo. Leżała nieruchomo wpatrując się w sufit. Dopiero po chwili dotarło do niej, że leży na łóżku, w ubraniu, ale bez płaszcza i butów, przykryta kocem. Tak, Daniel musiał ją tu położyć. "Kochany Daniel" przemknęło jej przez głowę. Usiadła raptownie. "Ale gdzie on? Chyba nie wyjechał?" Poczuła zimną bryłę w żołądku. "Zostawił mnie?" Wbrew temu, co się wydarzyło, nagle poczuła się okropnie samotna. Podciągnęła kolana pod brodę i objęła je rękoma. "Co ja teraz zrobię?" Myśli jej kłębiły się, nie potrafiła się skupić.

W pewnej chwili do pokoju wszedł Daniel. Spojrzała na niego i poczuła się, jakby zobaczyła go po raz pierwszy w życiu. Wysoki, postawny, z blond czupryną, która za uszami przechodziła w delikatny brąz. Zapewne jego wygląd przyciągał oko niejednej kobiety. Emanowały z niego spokój i pewność. Justyna spojrzała jeszcze raz. Tak był przystojny, mógł się podobać... ale brakło mu ..., no właśnie, czego brakowało w tym nieskazitelnym obrazie mężczyzny, którego, jak jej się zdawało, kocha?

Zamyślona spojrzała na swoje stopy. Ból, zmieszanie, przytłaczający smutek ogarnęły ją, nie pozwalając się skupić na zasadniczym pytaniu, które teraz sobie zadawała: " Co dalej?"

- Już wstałaś? - Usłyszała jego głos. Mówił to już spokojniej, choć nadal wyczuwalne było napięcie w jego głosie - Chcesz herbaty?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Nie poprawić, muszę jeszcze doszlifować.


Trochę poprawiłam... :(


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.