W ochronie przed zapomnieniem.  zobacz opis świata »

Dopis 902:Nie zdawał...

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


Nie zdawał sobie sprawy z tego jak bardzo jest nagi.

Nazywając rzecz po imieniu: spał.

Znalazł się na dworcu, w nieco dusznej atmosferze podgrzewanego oleju. Chciał kupić dokądś bilet, ale w miejscu do tego przeznaczonym, w pustej budce, nie było nikogo.

Wreszcie nadjechał jakiś pociąg a głos z megafonu oznajmił podróżnym że od dawna są manipulowani przez media.



Opuścił peron i wszedł na dworzec, który z powodu remontu pełnił także rolę sądowej sali. Toczyła się tam właśnie rozprawa, za prezydialnym stołem siedziała młoda kobieta w todze i nudziła się jak mops.

Ktoś zabrał głos używając skomplikowanych słów z których zrozumiałem tyle, że korytarze mogą być teatralne lub prenatalne.

- Te korytarze nie mają nic wspólnego ze sprawą - zaprotestowałem.

Gwar ucichł, powstała lekka konsternacja która przemieniła się w duszną zmowę milczenia.

Kobieta w todze podniosła się i skierowała w moją stronę, widocznie postanowiła coś wyjaśnić. Lecz kiedy do mnie dotarła nie zostało już nic z powagi którą okrywała ją toga.

- A czym się różnią od siebie te korytarze, łaskawy panie? - zapytała robiąc słodką minkę.

Gdy pociągnąłem ją do siebie nie udawała zaskoczenia, ale też nie była zaskoczona. Śmiała się i była śmiała.

- Jesteś wspaniała, ile masz lat? - zapytałem przez mgłę startującej lokomotywy.

- Siedemnaście, wkrótce spotkamy się znowu.

- Ale bez togi? - Rzuciłem na pożegnanie.

- Całkiem na golasa - odpowiedziała.

- To może być początek pięknej przyjaźni - rozmarzył się sprzedawca balonów.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Za to, iż zabawnie i uroczo piszesz, a także za to, że wciągnęłeś mnie do zabawy:p


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.