Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 476:Niektórych konieczność...

« poprzedni dopis
 
Niektórych konieczność codziennych monotonnych podróży komunikacją miejską w aż za dobrze znane sobie miejsca drażni i przepełnia frustracją. Pogoda, spóźnienia, tłok, korki... długo by wyliczać. Ja mam ten przywilej, że jadąc na uczelnię wsiadam na pętli i wysiadam też pod sam koniec trasy tramwaju. A jazda to dla mnie fantastyczne miejsce refleksji i taka niecodzienna, bo wypełniona ludźmi samotnia. Kocham się rozmarzyć, kątem oka podziwiając przemieszczający się krajobraz, jaki by nie był. Dziś na przykład podczas powrotu z zajęć całkowicie dałem się pochłonąć jednej rzeczy. Odkryłem dzięki zwykłej szybie fantastyczną definicję relatywizmu. Bawiłem się dłuższą chwilę jak dziecko, koncentrując spojrzenie to na własnym odbiciu, to na scenerii za nim. I tak w kółko. Próbowałem uchwycić dwa obrazy na raz, ale mimo prób nie udało mi się.

Nie do przecenienia jest wynalezienie odrobinę ukrytej magii w z pozoru do bólu poznanym otoczeniu.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.