Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 627:Nienawidzęszkoły . Wakacje nie relaksują . Bo...

« poprzedni dopis
 

jenna 39

Od: 04.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 86,


Nienawidzęszkoły.

Wakacje nie relaksują. Bo im bardziej relaksują, tym gorzej ci jest, jak przypomnisz sobie, że za niecałe dwa miesiące wracasz do Trupiarni. A przypomnisz sobie, bo szkoła nie dość, że niszczy człowieka od wewnątrz przez dziesięć miesięcy, to i w błogie wakacje nie daje o sobie zapomnieć.

Dostałam si do liceum. Tralalala. Wiadomo było, że GDZIEŚ się dostanę, nie? Więc czemu mówią, że są ze mnie dumni? A co oni myśleli, że moje najjaśniejsze perspektywy to technikum hotelarskie w Tłuszczu? Do jakiejś szkoły ponadgimnazjalnej pójść musiałam. To idę. Wielkie halo. Kolejne trzy lata męczarni na podłożu społeczno integracyjnym. Mówiłam, że nie potrafię się integrować? Nie potrafię. Co chyba najlepiej na Piszmy widać. Jestem tu od kilku dobrych lat i gadam z ludźmi... od święta, o. Bo jest mi dobrze, jak przechodzę przez życie niezauważoną. Ostatni raz jak próbowałam sił w nawiązaniu bliższych kontaktów w szerszym gronie znajomych, skończyłam ukryta za kiblem, trzęsąca się z zimna i ze strachu. Agorafobia. Być może. Nie wiem, nie dam się zaciągnąć do żadnego psycho czy psychi. W każdym razie - jak ja mam zacząć nowe życie, w nowym miejscu, z nowymi ludźmi? Będę umierać. UMIERAĆ. Pierwsze dwa miesiące będę czerwona, mam to jak w banku. Boże, mi już się śni po nocach, że nauczyciel wysyła mnie po kredę, a ja nie wiem skąd mam wziąć kredę i pałętam się po szkole, i pałętam, i pałętam...

Mam wakacje. Odpoczywam? Ani trochę. A już na pewno nie psychicznie. Jestem rozstrojona, roznerwicowana i rozbita. Nawet pisać nie mogę, a wreszcie udało mi się wpaść na świetny pomysł I przekonać się, że lepiej mi wychodzi po angielsku - wiem, ze to bardzo niepatriotyczne, ale po polsku to po prostu NIE BRZMI - ale utknęłam i ruszyć się nie mogę, przez te... wizje. Wizje liceum. Wizje tego ogromnego budynku i mnie, gdzieś po środku, szukającej pracowni chemicznej.

Dodajcie sobie jeszcze słówko: samej. Bo do relacji międzyludzkich to ja stworzona nie jestem.

Nienawidzęszkoły.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Mogłaś to wpisać w opo "Pan Profesor" , bo tu nikt ci tak nie skomentuje jak tam :), ale Pan Profesor chyba wybył na wakacje i nie daje znaku :((( Ale jest tez tygryskowy "Szpital..." założony dla piszmaków - lepiej tam wklejać takie rzeczy, przynajmniej komentarzami nastrój poprawiają :)) pozdro


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.