Nienawiść chłopaka osiągnęła szczyt, gdy dotarli do Braterstwa, i doszło do przydziału dalszych nauczycieli. Kol, mimo swego stażu, otrzymał przydział do młodego maga, o którym nic nie było wiadomo. Marcus natomiast został przydzielony do starszego maga o imieniu Rafael, znanego w świadku magów, ze względu na moc jaką posiadał. Najbardziej uraziła Kola reakcja niedawnego współtowarzysza podróży. Po usłyszeniu nauczyciela, mimo dość sporej powstałej wrzawie, tylko skinął głową na znak zrozumienia i nic więcej. To było jak cios w tył głowy. Chłopak przyobiecał sobie, że zemści się za takie traktowanie, i za kradzież nauczyciela, gdyż pewien, iż to jemu należy się nauczyciel o takiej sławie i mocy.
Okazja zdarzyła się dość niespodziewanie. Przez kilka dni mieli razem mieszkać w jednym pokoju, z powodu naprawy pokoju przynależnego Kolowi. Chłopak tutaj upatrywał swoją szanse na zemstę za ośmieszenie na oczach Leviego. Wieczorem, po pierwszych zajęciach z osobnymi nauczycielami i powrocie do pokoju, Kol zastał pusty pokój. Gdy wszedł, i zrzucił bluzę, wszedł, lekko się zataczając ze zmęczenia Marcus, i rzucił się na swoje łóżko. Zasnął niemal natychmiast. Kol, słysząc chrapanie, podszedł do swojego byłego współtowarzysza z zamiarem ataku. Wypowiedział formułę, przywołując piorun. Chciał poparzyć przeciwnika tak, by tamten stracił kilka dni nauki. Jakie było zaskoczenie chłopaka, gdy czar, tuż przed osiągnięciem celu, zawrócił i obrócił się przeciwko właścicielowi. Kol w ostatniej chwili uskoczył przed czarem. Nie do końca mu się udało, gdyż czar trafił go w rękę. W pokoju momentalnie rozniósł się swąd palonego mięsa i okropny wrzask Kola.
Okazja zdarzyła się dość niespodziewanie. Przez kilka dni mieli razem mieszkać w jednym pokoju, z powodu naprawy pokoju przynależnego Kolowi. Chłopak tutaj upatrywał swoją szanse na zemstę za ośmieszenie na oczach Leviego. Wieczorem, po pierwszych zajęciach z osobnymi nauczycielami i powrocie do pokoju, Kol zastał pusty pokój. Gdy wszedł, i zrzucił bluzę, wszedł, lekko się zataczając ze zmęczenia Marcus, i rzucił się na swoje łóżko. Zasnął niemal natychmiast. Kol, słysząc chrapanie, podszedł do swojego byłego współtowarzysza z zamiarem ataku. Wypowiedział formułę, przywołując piorun. Chciał poparzyć przeciwnika tak, by tamten stracił kilka dni nauki. Jakie było zaskoczenie chłopaka, gdy czar, tuż przed osiągnięciem celu, zawrócił i obrócił się przeciwko właścicielowi. Kol w ostatniej chwili uskoczył przed czarem. Nie do końca mu się udało, gdyż czar trafił go w rękę. W pokoju momentalnie rozniósł się swąd palonego mięsa i okropny wrzask Kola.


