Uczucia odległe jak...  zobacz opis świata »

Dopis 44: Nienawiść . Sporo jej na Ziemi . Jest czarna...

« poprzedni dopis
 
***

Nienawiść. Sporo jej na Ziemi. Jest czarna, kolczasta i trująca. Jest wszędzie. Uwaga! Nie radzę się na nią nadziać. W swojej ofierze zasadza ziarno goryczy, które pomału kiełkuje. Nienawiść nie zabija, ona niszczy. Pomalutku. Wysysa z człowieka ostatnie soki. Soki człowieczeństwa. Stajemy się zgorzkniali, nie dostrzegamy zła. Nienawiść jest bardzo przebiegła, niszczy nie tylko swoją ofiarę, ale też ofiarę ofiary.



Nienawiść prowadzi do najgorszego, do zbrodni, do wojny. Ach, jak piękny byłby świat bez nienawiści.



Gdy mówimy: "Nienawidzę kiwi", na szczęście nie jest to nienawiść. Możemy co najwyżej nie znosić, nie cierpieć, nie przepadać za lub po prostu nie lubić.

Ja nienawidzę jednego - nienawiści.



rurka
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 15

Za pierwszą część daje plusika...

Dobre:)

Ciekawie ujęte :)

Nienawiść potrafi być też motorem działania, nienawiść i pragnienie zemsty. To uczucia, które mimo całej swojej przerażającej ponurości często prowokują postęp. Nienawiść do kogoś potrafi ozdrowić, potrafi dać siłę, by pogodzić się z tym, co nam zrobiono. Nienawidzić jest trudno, tak prawdziwie nienawidzić. To sztuka.

Nienawidzę jednego- nienawiści.

Nie toleruje jednego- nietolerancji.

Większym banałem nie mogłaś sie już posłużyć?

\"niszczy nie tylko ofiarę, ale tez ofiarę ofiary\" - że co?!

Moja z Rurką rozmowa



Rurka:

Odniosę się tu do twoich komentarzy:

1) \"niszczy nie tylko ofiarę, ale też ofiarę ofiary\"- gdy nienawidzimy, nie tylko szkodzimy samemu sobie, ale też często ranimy tego, kogo nienawidzimy

2) Dla mnie nienawiść to coś jednoznacznie złego, nie zgadzam się z tym, że nienawiść może \"ozdrowić\" jak to określiłeś.

3)nienawidzę nienawiści- czasami banalne określenie jest najcelniejsze. Uznałam to za dobre podsumowanie mojego wpisu



Setach:

1) \"niszczy nie tylko ofiarę, ale też ofiarę ofiary\"- gdy nienawidzimy, nie tylko szkodzimy samemu sobie, ale też często ranimy tego, kogo nienawidzimy\"

chodzi o to w nienawiści, aby zranić tego, kogo nienawidzimy. taki jest sens tego uczucia.

a szkodzenie samemu sobie? nienawiść do drugiej osoby w żaden sposób nie niszczy i nie rani nas, bardziej niż na ten prosty przykład miłość.

Rurka:

rzeczywiście, bardzo ciekawa ta rozmowa:)

Nie zgadzam się z Tobą, nienawiść niszczy przede wszystkim nas samych. Chyba nie zrozumiałeś dobrze mojego postu, gdy mówiłam, że nienawiść w nas zasadza ziarno goryczy, to my tracimy resztki człowieczeństwa.



Setach:

Od zwierząt różni nas to, że potrafimy nienawidzić. Więc jest to wyznacznik człowieczeństwa.


I jeszcze jedno droga rurko: to czy w nienawiści znajdzie sie ziarno goryczy zalezy od nas. Nie jest to coś, co zdarza sie zawsze, wiec taka generalizacja jest pozbawiona sensu. ja nienawidze kogoś i raczej nie mam w tym ziarnka goryczy.

Zastanawiam się, dlaczego próbujesz usprawiedliwić to uczucie. Współczuję, jeśli nienawiść uznajesz za wyznacznik człowieczeństwa.

Nie próbuje \"usprawiedliwić\" bo nie widzę nic złego w tym uczuciu. A jakby nie było nienawiść jest jednym z wyznaczników człowieczeństwa, czy sie z tym zgodzisz czy nie. Tak samo jak miłość, zło itp. Chyba, że mówisz o człowieczeństwie w aspekcie- pozytywnych cech, czegoś, na co trzeba zasłużyć, a nie cechę przynależna znam z racji urodzenia. Ale człowieczeństwo nie było w tym felietonie tematem głównym, lecz mała dygresją.



\"Nienawiść prowadzi do najgorszego, do zbrodni, do wojny.\"

Nienawiść czy strach i niezrozumienie? Pomyśl.

Setech to jest felieton! Każdy pisze tutaj o swoim zdaniu! Jak to widzi! A jeśli masz jakieś ale to uzasadnij je... ja po twoim komentarzu do mojego dopisku nic nie rozumiem... Po prostu skopiowałeś treść i ją opublikowałeś w komentarzu...

Agusia to jest felieton, ale dlaczegożby nie poprowadzić polemiki na ten temat? Co w tym złego? Chcę tylko, aby rurka uzasadniła i przemyślała swój felieton. Traktuje to jak zabawę myśleniem, i mam nadzieje, że ona również.

Ja komentowałem twój dopis? Przypomnij mi łaskawie- gdzie?

I jeszcze jedno- skoro to jest felieton, uważam, ze wręcz wskazana jest polemika, jeśli ktoś sie z nim nie zgadza. Tak jak na przykład Zmora z twoim felietonem o aborcji. Aż żałuje, że nie raczyłaś odpowiedzieć na jej pytania.

Na jakie pytanie zmory? Ja tam widziałam tylko skopiowany tekst.. Sorry, źle spojrzałam wtedy na nick...

Z tego, co ja zauważyłem, pod każdym skopiowanym fragmentem zadała Ci pytania. I to nie głupie, chociaż ja sie z nią nie do końca zgadzam. Przeczytaj jej komentarz raz jeszcze i może faktycznie weź pod uwagę jej radę i zanim zaczniesz pisać o tak ważnym temacie- przeczytaj jakąś książkę na ten temat, bo pisanie o tym, o czym nie ma sie bladego pojęcia ( chyba że jesteś/byłaś w ciąży lub studiowałaś jakieś książki vel rozmawiałaś z jakimiś ludźmi, którzy to przezyli) jest dla mnie oznaką nieodpowiedzialności i mówiąc dobitnie- braku dojrzałości.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.