Wrzosowy jogurt miodowy według ostrężynowego, kremowego paliwąsa   zobacz opis świata »

Dopis 11: Niesamowite stwierdził Chemik...

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


- Niesamowite- stwierdził Chemik.
Dzwoneczki odezwały się i ekspedient Józef zajął się klientelą. Potem wrócił na miejsce i wskazał palcem telewizor- Co wy na to?
Nawet się nie spostrzegli kiedy ich krótka znajomość oparła się o coś w rodzaju niemej jak film zażyłości.
Koniowąsy poruszył się i włożył nogę w usypany z łupinek kopiec.
- Ja chyba nie oglądałem tego odcinka- jeszcze nie docierało do niego co jest grane.
- Bo tego odcinka nigdy nie było...-wycedził Józef po czym zapadła cisza, jedynie skowyt sokowirówki z pobliskiej restauracji "Odinesse" przypominał im miejsce i czas określone w przestrzeni.
- Wiedziałem, wiedziałem że do tego dojdzie, że kiedyś nie dojadą do Berlina. Warto było poczekać!- podniecił się Chemik.
- Nie wiadomo, może po prostu pojechali okrężną drogą- wtrącił się Koniowąsy.
- Ale to nie wszystko- ekspedient ściszył głos i sięgnął do szuflady z której wyjął program tv i zaczął go wertować- No tak, kierownik pewnie zahaczył o manicure- szepnął pod nosem. Wziął w ręce pilota i przełączył kanał. Właśnie zaczynał się nowy film.
- Siadajcie, to dopiero jest podupcone- wskazał krzesła na których ponownie się rozsiedli, Chemik z malującą się w wyrazie twarzy determinacją, Koniowąsy przełamując niepewność.
Na ekranie migotały obrazy, słychać było jęk parowozu, cumującej do stacji maszyny.
~ pullman, pulman;
pasażerski wagon pociągu pospiesznego z urządzeniami do komfortowej jazdy w dzień (i w nocy).
Korytarz. Na korytarzu stoi wilk i zając, ubrani w garnitury czekają na jakiś sygnał. Zając spogląda na zegarek.
- Jeszcze nie pora- zwraca się w stronę wilka, odchodzą od drzwi żeby zaczekać przy oknie.
- Widziałeś ostatni odcinek Bolka i Lolka?- zagaja wilk.
- Nie oglądam takich pierdół- odpowiada zając, spokój który maluje się w jego oczach każe przypuszczać że mówi prawdę.
- Żałuj, wczoraj był odcinek w którym pojawiła się Tola. Super babka, kiedy na nią popatrzę muszę się potem przejść parę razy dookoła domu.
- Nie chwytam?- cedzi przez zęby zając.
- Stary, ona jest niesamowita, jak majonez we frytkach.
- Chyba za długo byłeś w Europie. Tylko tam dodają do frytek tego szajsu.
- Masz rację, majonez to szajs którego nie powinno być we frytkach, ale można się przyzwyczaić.
- Wolę keczup.
- Jest taki kawał o keczupie, chcesz posłuchać?
- Może innym razem, zdaje się że trzeba już iść- zając ponownie spogląda na zegarek.
- To nie jest zegarek, to jest roleks- zwraca się w stronę narratora po czym kieruje się do drzwi.
Stają w nich i czekają jeszcze przez moment. Drzwi otwierają się cicho, rysuje się w nich postać Pinokia. Wilk i zając wkraczają do środka, ekipa która urzęduje w mieszkaniu wygląda na kompletnie zaskoczoną.
- Ty, z grzywką- odzywa się wilk dając sygnał żeby nikt się nie ruszał ze swoich miejsc.
- Zdaje się że macie coś, co nie należy do was- staje na środku lustrując pomieszczenie.
- Bardzo nam przykro że tak się pochrzaniło, wiem że istnieje coś takiego jak system metryczny, lecz gotów jestem wszystko wyjaśnić z punktu- Bred próbuje wstać z fotela, ale wilk powstrzymuje go gestem.
- Gdzie ona jest?- zając zwraca się do Pinokia. Ten wstydząc się chyba samego siebie wskazuje palcem szufladę. Zając schyla się do niej i wyciąga walizkę.
Wprowadza K A L L I P Y G O S, walizka otwiera się. Jest wypełniona po brzegi rzędami równiutko poukładanych, swieżuteńkich, soczystych marchewek. Widząc to zamyka ją czym prędzej jak sejf.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Przeczytałam "Tylko tam dodają frytek do tego szajsu" i "frytki to szajs którego nie powinno być w majonezie, ale można się przyzwyczaić." Tak mnie to rozbawiło, że spadłam z krzesła, by po chwili uświadomić sobie, że to tylko urojenia mego wariackiego głowiszcza... A było już tak ładnie... Pozdrawiam...

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.