Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 135: Niewdzięczna suka –...

« poprzedni dopis
 
***

- Niewdzięczna suka – wychrypiał głos z ciemności, głos który znała za dobrze. Zaczęła uciekać, wpadła w przestrzeń światła i zatrzasnęła drzwi za sobą. Była w ogrodzie, odwróciła się, ale drzwi już nie było. Słońce świeciło jasno, grzało skórę. Niepewnie zrobiła kilka kroków, ale nie poczuła mocy płynącej normalnie z Ziemi, nie mogłaby się z nią połączyć. Coś było nie w porządku, nie skażone, ale i nie zdrowe. Spojrzała na zielone i piękne drzewa, były całkowicie martwe, nie szumiały, nie umiała ich słyszeć. Strach opanowywał jej kończyny, przeraźliwie się bała, miała ochotę skulić się i leżeć. Martwa natura napawała ją smutkiem, czuła jak falami nadchodzi przygnębienie, zaczęła płakać bezgłośnie. Usiadła na pozbawionej życia ziemi i skuliła się, leżała w ogrodzie śmierci, zapadając się w depresję jak w bagno.



*

- Pobaw się, ze mną! – Głos stał się natarczywy, Marius patrzył na dziewczynkę i wyciągnął broń.

- Pieprzone omamy, jak będzie trzeba to zabije cię jeszcze raz, więc wynoś się maleńka – warknął, ale wzrokiem szukał drogi ucieczki. Dziecko skakało w jego stronę, wyliczając sobie coś pod nosem, kilka kroków od niego podniosła głowę. Miecz wypadł mu z ręki, a Marius upadł na kolana, wyciągnął ramiona i przytulił dziecko. Czuł pustkę, oblepiała go, wysysała z niego życie. Wbił jej nóż w plecy, kilka razy, raz za razem. Odrzucił zwłoki i wstał, zachwiał się.

- Kurwa, nie dam się przecież wykończyć zjawie – zaśmiał się chrapliwie i ruszył w głąb pomieszczenia.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

poprawione

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.