Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 732:Niezmiennie to samo . Dzień za dniem ciągnie...

« poprzedni dopis
 

diogenes 46

Od: 06.01.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 48,


Niezmiennie to samo. Dzień za dniem ciągnie się powłóczyście. Bezowocne szukanie pracy przyprawia mnie o mdłości. Codzienna retrospekcja portali z masą ogłoszeń, ale chyba nie dla mnie. Kilkakrotne zmienianie formy CV też nie przynosi pożądanego skutku. Może zdjęcie jest nie takie jak trzeba? W marynarce i koszuli wygląda się zbyt dostojnie?

Pal licho tą pracę... Podstawowa potrzeba człowieka, która często blokuje te wyższe na samym szczycie piramidy.



Dzień jak co dzień. Rano karmienie kota i picie kawy do spółki z przeglądaniem wiadomości. Te też są standardowe. Polityczne brudy zamiast kultury i człowieka. Później kilka godzin dorabiania w sieci i wieczór, w którym odczuwam największą pustkę.

Gdyby nie internet, to nie miałbym do kogo otworzyć gęby.



Mimo wszystko trzeba mieć jakąś nadzieje. Wszak nastał Nowy Rok i bliżej ku wiośnie, niż dalej. A gdy ona nadejdzie, to wszystko wydaje się prostsze. Ładunek energii jakiej mi trzeba.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

i chyba mnie tez to czeka...


jak sobie pomysle, ze znow musze wlazic na te portale, ze znow musze plaszycz sie w rozmowach - o ile ktokolwiek zadzwoni i znów zmieniac od nowa cv, to mnie az trzepia ...


a jednak chyba nie nadaje sie do mojej obecnej pracy, albo ona do mnie ;/


Płaszczenie się to dobre słowo. W ogóle to rzygać mi się chcę całymi tymi poszukiwaniami pracy... A i ewentualna rozmowa kwalifikacyjna, to bardzo duży stres.


Diogenesie, tak ładnie operujesz słowem pisanym, nie wierzę, że w mówieniu masz jakiekolwiek uchybienia, tak myślę, że aż chciałabym przeprowadzić z Tobą rozmowę kwalifikacyjną tylko po to, żeby móc się nacieszyć samym tokowaniem ;)


 


I zawsze można porozmawiać z kotem :>


Hehe... Z moim mówieniem jest ok, tylko czasami źle zęby składam :)) A tak poważnie, to słowo pisane tak bardzo rózni się od języka mówionego, że czasami się łapię na tym, mówiąc zbyt literalnie, przez co nie każdy mnie rozumie. A to źle. Moja profesor od stylistyki języka powiedziała, że najelegantszy jest język prosty. Także jako interlokutor muszę antycypować swoje inklinacje do zbyt literalnego mówienia hehe.


Odnośnie rozmowy to prosiłbym o detale. Gdzie muszę aplikować. Co w temacie maila? Jakie wymagania: :))


P.S.  Mój kot stawia na mowę ciała. Chyba, że chcę jeść, to się wtedy odezwię:)


"Towarzystwo przyjaciół Wijów" w temacie maila "Od studenta dziennikarstwa ze ślicznym białym kotem" Wymagania: Otwartość, inteligencja, kontaktowość, oryginalność.


 


Żartowałam oczywiście, po prostu lubię Twoje teksty i uznałam, że rozmowa z Tobą również byłaby interesująca :)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.