Wampir z szafy  zobacz opis świata »

Dopis 23: Nigdy . Twarz wampira zbliżyła się do jej...

« poprzedni dopis
 

Trolli 45

Od: 22.10.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 8,

Dopisów: 241,


- Nigdy. - Twarz wampira zbliżyła się do jej, aż czuła jego oddech na policzkach. - Nigdy cię nie ugryzę... Nawet, jeżeli będziesz mnie o to błagać!

Katrin stała zaszokowana.

- Ladius! - Zawołała, bo wampir zaczął się oddalać. - Nie chciałam cię urazić! Przepraszam...!

Zatrzymał się, spojrzał przez ramię.

- Nie przepraszaj, moja Pani - powiedział cicho. - Nie masz za co...



***

Anador spoglądał z gzymsu na idących w dole ludzi. Deszcz chłostał go po twarzy, ale wampir nie zwracał na to uwagi. Skulony pomiędzy gargulcami, obserwował. Był już zmęczony, zastygłe od zimna mięśnie były jak kamienie. Ale tak były jego zadanie - siedzieć i obserwować. Z wysokości miał wspaniały widok na kłębiący się tłum. Ale w jego zielonych oczach była to tylko nieprzebrana struga krwi, niezbędnego do przeżycia pokarmu. Ciepła rzeka szkarłatu, w którą wystarczyłoby się zanurzyć i porwać najsmaczniejszy kąsek.

Niespodziewanie coś innego przyciągnęło jego uwagę. Jeden z gargulców poruszył się... Anador poleciał do tyłu, przez otwarte okno do mieszkania, które wynajmował pod fałszywym nazwiskiem. Kamienne dłonie zacisnęły się na jego szyi, ciężkie cielsko przycisnęło go do ziemi.

- No proszę - syknął mu do ucha znajomy głos. - Czujny Anador van Tibarin już nie taki czujny?

- Złaź ze mnie, Ghil! Mam robotę!

Gargulec, który po dokładniejszym przyjrzeniu się był tylko wielkim, kudłatym stworzeniem, o nieproporcjonalnie długich rękach zakończonych pazurami, uśmiechnął się, ukazując zdumiewające uzębienie złożone z pożółkłych kłów.

- Mam cię zastąpić, Anadorze - powiedział potwór, otrząsając swoje sztywne futro z deszczu. - Jestem lepszy w udawaniu, zresztą, mam tu znajomych. - Bestia znów się uśmiechnęła. Anadora nie bawił żart.

- Czyj to rozkaz? - Spytał oschle.

- Najwyższych - odpowiedział Ghil, drapiąc się tylnią nogą za uchem. - Podobno widziano jednego wojownika na łąkach koło Pszczyny.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

*Nigdy[.] - [T]warz wampira

*Nie masz[/,] za co...

*jego zadanie[ ]-

*zastąpić, ANadorze

*znajomych[.] - [B]estia

*Ghil[,] drapiąc się

*jednego wojownika[/ch]

wyrocznia wziela sie stad, ze Katrin patrzyla na to z perspektywy minionej chwili :) pozdrawiam ;>

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.