Uratować życie, czy oszukać śmierć?  zobacz opis świata »

Dopis 4:Nim zdążył dojść do telefonu...

« poprzedni dopis
 

Mayday 8

Od: 13.12.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 58,


Nim zdążył dojść do telefonu, zobaczył leżący na podłodze portfel jego matki. Pewnie miała go w ręce, gdy dostała ataku. Schylił się i podniósł delikatnie brązowy przedmiot. Było w nim kilka banknotów, jakieś dokumenty i kartka z numerem telefonu do syna i informacją, że to jedyna rodzina. Upuścił portfel matki. Był przekonany, że ona czuła iż coś się stanie, jaki byłby inny cel kartki z jego telefonem w jej portfelu? Nie wiedział tylko, dlaczego mu nic nie powiedziała, przecież był jej SYNEM! Zaczął machać rękami, szukając ściany. Gdy ją znalazł, podparł się o nią. Nie wiedział, co ma zrobić. Wtedy dotarło do niego, że naprawdę jest sam, nikt tu nie przyjdzie, nie da mu obiadu, nikt nie powie, że wszystko będzie dobrze. Bo nic nigdy nie było i nie miało być dobrze. Jego życie nie miało żadnego sensu, było niczym. Dlaczego? Dlaczego mu to zrobiła i umarła? Dlaczego na to pozwoliła? Jego myśli galopowały w szalonym tempie. Ona nie mogła do niego wrócić, ale on mógł dołączyć do niej. Wystarczyło umrzeć, tak to było wszystko, co musiał zrobić. Pobiegł do łazienki. Żyletka mu nie pomoże, już raz się nie udało. Sięgnął do szafki z lekarstwami i wyciągnął z niej jakieś tabletki. Zaczął je łykać, jedną po drugiej. Opróżnił całe opakowanie, ale nie czuł żadnej różnicy. On musiał do niej dołączyć teraz, nie za chwilę. Czy coś było z nim nie tak? Dlaczego te głupie lekarstwa nie chciały działać? Spojrzał na pudełko. Witamina C. Czy był z niego aż tak wielki nieudacznik, że nawet nie umiał się zabić? Nawet nie umiał wziąć odpowiednich tabletek?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

* {Był przekonany, ŻE ona czuła, ŻE coś się stanie} - powtórzenie
* machać r[/e][ę]kami[,]
* nie pomo[/rz][ż]e


Wiesz, ks_hp, wydaje mi się, że Mayday chodziło o to powtórzenie :) Akurat w tym zdaniu brzmi ono dobrze...


Nie! Jezus Maria, przepraszam, źle je przeczytałam ;/ Masz rację, powtórzenie. Przepraszam, przepraszam, zwracam honor, Mistrzu ;P


I tak mi się podoba:) Ciekawie opisałaś to, co czuje główny bohater...


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.