- No dobra, to gdzie można znaleźć jakiegoś pegaza? - zapytał, nie oczekując odpowiedzi. Z tego co mu było wiadome, wszystkie takie stworzenia już nie żyją.
- Chodź, wszystko ci wyjaśnię po drodze - stwierdziła Eishen, po czym chwyciła go za rękę i zaczęła ciągnąć ku drzwiom.
- Nie, co to to nie. Ostatnio kiedy usłyszałem takie słowa, zostaliśmy napadnięci. Wolałbym dowiedzieć się wszystkiego teraz - stwierdził Ellalion, po czym wyrwał swoją rękę z uścisku dziewczyny.
- Ale nie mamy na to czasu. Zrozum... - przerwała widząc jego minę, która wyrażała determinację i zawziętość. - Dobrze, niech będzie. Wiem gdzie można spotkać pegaza. Istnieje miejsce, gdzie kilka tych stworzeń żyje na wolności. Naprawdę - dodała widząc minę chłopaka. - To teraz pomożesz mi wyzwolić świat od zła, które ogarnia ten świat? - zapytała z nadzieją w głosie.
Ellalion chciał jej pomóc, jednak z drugiej strony wiedział że może przy tym stracić życie.
- Zgoda - stwierdził, po czym ruszył do drzwi.
- Chodź, wszystko ci wyjaśnię po drodze - stwierdziła Eishen, po czym chwyciła go za rękę i zaczęła ciągnąć ku drzwiom.
- Nie, co to to nie. Ostatnio kiedy usłyszałem takie słowa, zostaliśmy napadnięci. Wolałbym dowiedzieć się wszystkiego teraz - stwierdził Ellalion, po czym wyrwał swoją rękę z uścisku dziewczyny.
- Ale nie mamy na to czasu. Zrozum... - przerwała widząc jego minę, która wyrażała determinację i zawziętość. - Dobrze, niech będzie. Wiem gdzie można spotkać pegaza. Istnieje miejsce, gdzie kilka tych stworzeń żyje na wolności. Naprawdę - dodała widząc minę chłopaka. - To teraz pomożesz mi wyzwolić świat od zła, które ogarnia ten świat? - zapytała z nadzieją w głosie.
Ellalion chciał jej pomóc, jednak z drugiej strony wiedział że może przy tym stracić życie.
- Zgoda - stwierdził, po czym ruszył do drzwi.


