niezwykłe wakacje  zobacz opis świata »

Dopis 9: No już , nie rycz ...

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


- No już, nie rycz - pocieszał ją kładąc jej rękę na ramieniu.
- Co nie rycz! Myślałam że jesteś inny niż wszyscy, a ty jesteś taki sam! AAAAA
- Przestań Agnieszka, myślisz że mnie było łatwo? - Mario usiadł na ławce i sięgnął po kłębuszek kopru, którego zapach przypominał mu to, co jest naprawdę ważne.
- Nie wiesz jak było w Tajlandii - westchnął głęboko. Agnieszka uspokoiła się. Przysunęła się blisko i pogłaskała go po głowie.
- Opowiedz - szepnęła czule do ucha.
- No dobrze - Mario przymrużył oczy, przez chwilę zastanawiał się, dotknął swą dłonią jej dłoń i popłynęła opowieść.
- Lato było naprawdę gorące. Tłukliśmy kamień w kamieniołomach, a strażnicy nie pozwalali nam nawet na chwilę wytchnienia.
- Nie można było wyjść na lody? - zapytała Agnieszka, ale zaraz zamilkła na widok jego spojrzenia.
- Mario - usłyszałem nagle za sobą znajomy głos. Odwróciłem się i ujrzałem twarz pułkownika. Strażnik pozwolił mi zbliżyć się do niego, pułkownik stał niewzruszony opierając dłoń na ogrodzeniu.
- Pamiętasz jak ci obiecałem, że ci pomogę? - zagaił pułkownik.
- Tak - odpowiedziałem marszcząc brwi.
- Trzeba wyczyścić basen, załadowaliśmy dane do komputera, który wyrzucił trzy nazwiska, w tym, między innymi twoje. Armia przygotowała cię do tego zadania, należysz do elity, jeśli ci się powiedzie możesz liczyć na ułaskawienie od prezydenta.
- Wchodzę w to, pułkowniku, postaram się pana nie zawieść - odpowiedziałem.
- Wiem, Mario, znam dobrze takich jak ty. Lubię was, bałaganiarzy, doskonale wyszkoleni, z dwóch rzeczy potrafisz zrobić bałagan, ale tym razem chodzi o coś innego, mam nadzieję że sobie poradzisz.
- Może pan na mnie liczyć, sir - odpowiedziałem i pół godziny później byłem już w samolocie.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

A już zaczęłam się zastanawiać, czemu do tej pory nie zatrudniłeś jeszcze pułkownika. No cóż, widzę, że w końcu to nadrobiłeś.

Mario? - to bardziej odpowiednik naszego Mariusza. A nasz bohater nazywa się Marek - Marco!

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.