Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 577:No , nie ma to jak trzaskać opowiadanie po...

« poprzedni dopis
 

Slinky 51

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 7,

Dopisów: 282,


No, nie ma to jak trzaskać opowiadanie po niemiecku w środku nocy... ale żeby nie było, moja germanistka nie zarzuci mi, że jej do środy nie wysłałam...

Teraz mniej przyjemna część, bez której jednakże mogę zapomnieć o maturze i powitać ją za rok, z obowiązkową matmą.

Mianowicie: zaliczenie fizyki. Wdzięęęęczny przedmiot jak cholera. Co z tego, że czuję się, jakbym czytała coś w jakimś nowo odkrytym języku, który dopiero ujrzał światło dzienne. Co z tego, że czuję się jak ostatni debil. W końcu, co z tego, że kwarki, kontrolowana i niekontrolowana reakcja jakaś tam zupełnie mi się nie przyda. Nie mam ambicji stworzenia domowej, kieszonkowej wersji bomby atomowej.



A jutro stojąc przy odpowiedzi znowu poczuję się jak jakieś coś, co wyrwało się nieproszone z łona matki i nie docenia faktu, że może się uczyć fizyki. I się nie uczy. Przy odrobinie szczęścia, dobrej woli pani fizyczki i ingerencji jednego z bogów zdam to i zapomnę na zawsze o przedmiocie, którego nazwy nie wolno wymawiać.



Ło jezu, odbija mi.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.