Babiniec, czyli gdzie CI mężczyźni  zobacz opis świata »

Dopis 5: No tak , przyznaję – pierwszych...

« poprzedni dopis
 

oona 64

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 9,

Dopisów: 456,


***

No tak, przyznaję – pierwszych miłości nie da się nie pamiętać.

Ale co z tymi, którzy chcieli nas, ale… bez wzajemności?

Miałyście kiedyś takiego natręta, a jeśli tak, to co się z nim stało?

Osobiście zdarzyło mi się to nie raz, a za każdym razem uciekali z innego powodu…

Któregoś razu facet nieziemsko natrętny zaciągnął mnie do parku i zaplanował całą trasę.

Nie znoszę nie mieć nic do powiedzenia, więc zaczęłam uparcie chodzić innymi ścieżkami. Siadałam co chwilę na jakiejś ławeczce i czekałam aż mnie znajdzie. Kiedy dzwonił z pytaniem, gdzie tym razem siedzę słyszał odpowiedzi typu: „na ławce”, „koło kwiatów”, „wśród drzew” – dziwiła mnie jego cierpliwość. Pierwszy raz trzasnął słuchawką, kiedy na pytanie „na jakiej ławce” odpowiedziałam „na tej, obok której właśnie przeszedł taki słodki jeż”.

Po zgubieniu się z nim trzy razy i potrójnym(niestety) odnalezieniu, udało mu się namówić mnie na pójście do baru. Doskonale wiedząc, że coś ostro kombinuje, próbowałam wejść do każdego innego baru po za tym, do którego tak mu zależało iść. Miałam słuszność. Kiedy weszliśmy gdzie chciał okazało się, że czeka tam na nas pokój dla zakochanych, a kelnerka wniosła różę. Wściekłam się i postanowiłam zaostrzyć zasady gry.

Biedny Rafał. Możliwe, że zapytacie, dlaczego po prostu nie powiedziałam „nie” i nie olałam go? Otóż odpowiedź jest prosta. Niektórzy nie znają takiego czegoś, jak odmowa. Rafał nie znał(blondyn swoją drogą, chociaż w oczy mu nigdy nie patrzyłam to nie wiem, czy były niebieskie) i musiał drogo zapłacić za tą niewiedzę. Nie mówię już o dosłownym znaczeniu tego słowa – wydoiłam z niego kasę na tyle Malibu, na ile było go stać i potem pożyczał ode mnie na bilet do domu! Byłam nieznośna, rozkapryszona, wredna, za inteligentna i przygłupia zarazem. Biedny, osaczony Rafał… więcej się nie spotkaliśmy.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

malibu! :*

moim zdaniem doskonale zagrana komedia. uwielbiam takie male ale wyraziste porownania- metafory. np slodki jez, czy: wydoilam kase na malibu

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.