W ochronie przed zapomnieniem.  zobacz opis świata »

Dopis 626:non omnis moriar . nadszedł ten magiczny dzień...

« poprzedni dopis
 
non omnis moriar.



nadszedł ten magiczny dzień,

a noc raczej w pełnej okazałości.

sierp księżycowy wskazuje mi drogę

a ja już czuję to świeże zimowe powietrze

czuje je na twarzy

czuje je, czuje...

pachnie cudownie, ale po raz ostatni

z lękiem wystawiam twarz, a rozgniewany wiatr

targa mi włosy

małe jak pudełka zapałek samochody

ludzie niedostrzegalni

niby nic,

niby nie istniejący pył

cóż oni znaczą?

kilka latarni,

tylu jest

świadków mojego lotu.



stopa na parapecie, jedna

i druga a potem dłońmi

kurczowo framugi.

to strach,

i czuje

jak

krew pulsuje mi w żyłach

jak

serce wydaje ostatnie uderzenia.

jak coś co

chce być piękne tuż przed końcem,



zawiał wiatr.

odrywam się.

lecę.

ręce rozłożone,

z gracją dziwną.

obrót wokół własnej osi.

nadzieja umiera ostatnia -

przerażone oczy.

wir barw i cieni.

i koniec.

z siłą niewyobrażalną -

mózg na pół,

ulica na pół.



o ośmiu oczach -

sąsiadka z parteru

jak zwykle celnie kwituje

"ludzie!

śmieci do kosza

a nie na ulicę!"

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

dla mnie lipa, ale to tylko moje zdanie.

dzięki za szczerość agatko :)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.