Z uśmiechem na twarzy  zobacz opis świata »

Dopis 3: O ku . . . Filip zdążył ugryźć...

« poprzedni dopis
 
- O ku... - Filip zdążył ugryźć się w język. - O kurcze. Ja przepraszam, nie wiedziałem. Myślałem, że to moja torba - powiedział wystraszonym głosem chłopak, wycierając swe dłonie w chusteczki higienicznie zawierające 100% celulozy. Po tej czynności podał chusteczki owej starszej pani, która machinalnie zabrała mu całą paczkę. Poszukał jeszcze w kurtce i znalazł kolejną paczkę, którą podstawił pod nos dziewczynie.

- Nie trzeba - powiedziała dziewczyna - zbuntowany anioł (o tak, była ona podobna do Natalii Oreiro - przypomniało się Filipowi) i pokręciła przecząco swą głową. - Ciekawe kto zapłaci za pralnię? To moje nowiutkie spodnie! - i Zbuntowany Anioł tupnął swą nogą o mokry od farby i deszczu chodnik.

A Filip odleciał gdzieś w kosmos, a w głowie szumiała mu piosenka: "Był chyba maj, park na Grochowie. W słoneczny dzień, zobaczyłem cię. Taczyłaś boso, byłaś jak natchniona. Świeciło słońce, a z nieba padał deszcz." I z powrotem wrócił na ziemię.

No tak... - zaczął w myślach swe rozważanie - Maj był, ale pół roku temu, a teraz jest luty... Park? Jakiś jest w pobliżu. Mży deszcz, a słońce za chmurami. Zobaczyłem ją, ale ona nie tańczyła, tylko z kpiącym uśmiechem stała z rzekomo moją torbą...

- Halo, Ziemia - odezwała się dziewczyna. To sprowadziło chłopaka na ziemię.

Staruszka odeszła, mówiąc coś o braku kultury wśród dzisiejszej młodzieży. W końcu jej ubrudził się jedynie kawałek rękawiczki, zaś Zbuntowany Anioł i Filip stali na chodniku wpatrując się w siebie. Filip z podziwem piękna Zbuntowanego Anioła, zaś Zbuntowany Anioł z wyrzutem do Filipa.



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* Ciekawe[,] kto


* Ta[ń]czyłaś


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.