O miłości można mówić dużo, jednak jednego nie można powiedzieć, że jest przewidywalna. Spada jak grom z jasnego nieba, lub nadchodzi cicho skradając się na palcach. Leje miód na nasze serce albo tkwi w nim ostrym cierniem. I td. A jaki to rodzaj miłości?:
"Mam inną konstrukcję psychiczną niż ty. Gdy tworzysz związek, żyjesz w nim dniem dzisiejszym. Uważasz, że przyszłość będzie, jaka będzie i nie warto się o nią troszczyć. (...)Ja po prostu biorę pod uwagę przyszłość. Przejmuję się tym, co spotka ciebie, i tym, co czeka mnie. (...) Nie wrócę do domu z mnóstwem cudownych wspomnień. Wrócę rozgoryczona..."
(Jayne Ann Krentz: Zrządzenie losu)
Warto czasem się zastanowić...
"Mam inną konstrukcję psychiczną niż ty. Gdy tworzysz związek, żyjesz w nim dniem dzisiejszym. Uważasz, że przyszłość będzie, jaka będzie i nie warto się o nią troszczyć. (...)Ja po prostu biorę pod uwagę przyszłość. Przejmuję się tym, co spotka ciebie, i tym, co czeka mnie. (...) Nie wrócę do domu z mnóstwem cudownych wspomnień. Wrócę rozgoryczona..."
(Jayne Ann Krentz: Zrządzenie losu)
Warto czasem się zastanowić...


