Razem z falami.  zobacz opis świata »

Dopis 27: Obóz w górach , jaaasne mężczyzna...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

- Obóz w górach, jaaasne - mężczyzna siedział w samochodzie i nerwowo bębnił palcami w kierownicę. Co chwilę patrzył na dom swojej byłej żony. Nie odjechał wcale do Warszawy tylko stanął samochodem w lesie. Z ukrycia czekał na coś. Na co? Nie miał pojęcia. Kiedy z domu wyszła Kasia uśmiechnął się do siebie. Już wiedział, co robić.



***



- A na walentynki pojedziemy do Holandii - zaczął się śmiać Adrian mieszając łyżeczką herbatę. Siedzieli w przydrożnym barze i czekali na ciepłą kolację. Do Wrocławia był jeszcze kawałek drogi, a Wiktor był już zmęczony.

- Czemu tam? - zapytał oglądając wzór na serwecie.

- Możemy wziąć ślub. Wtedy nikt cię nie będzie zmuszać do niczego – Adrian ugryzł się w język kiedy zobaczył minę ukochanego. Wiktor zmarszczył czoło, wzrok wbił w jeden punkt gdzieś za plecami chłopaka i przygryzł wargę. Adrian wziął mężczyznę za rękę i powoli zaczął ją głaskać. Patrząc na swojego nauczyciela czuł jak ogarnia go pożądanie, jak znów chce poczuć Wiktora w sobie, jak go kocha…

- Widziałem kiedyś taki film – Wiktor cofnął rękę i potarł brodę w zamyśleniu – gdzie dwóch mężczyzn uprawiało miłość w samochodzie – uśmiechnął się nieznacznie. Cały czas siedział zamyślony.

- O czym ty tak myślisz? – zapytał chłopak dziękując skinieniem głowy kelnerowi za przyniesione dania. A Wiktor myślał o tym, że całkowicie namieszał w życiu Adriana i w swoim. Że nie powinien go zabierać, że to był głupi impuls. Przygryzł wargę. A co jeśli Adrian go tylko wykorzysta? Jest starszy od chłopaka o dobre siedem lat. To kolosalna różnica. Wbił w zamyśleniu widelec w kurczaka.

- O tym, że jestem cholernie szczęśliwy.

- Ja właśnie też, a teraz pałaszujmy to szybko, bo czeka na nas tylnie siedzenie w samochodzie…
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.