Kraina Cieni  zobacz opis świata »

Dopis 17: Obudź się , czekają na ciebie...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Obudź się, czekają na ciebie panie – Czarek lekko pociągnął dziewczynę za włosy. Ludwika przeciągnęła się i usiadła na łóżku. Była zadowolona ze swojego zwycięstwa i czuła się bardzo radośnie.

- Panie? – zapytała patrząc na chłopaka. On tylko skinął głową w głąb pokoju. Nadal byli w chacie, ale za dnia wyglądała normalnie, wszelkie robactwa i potwory ukryły się przed ludzkim okiem. Ludwika niepewnie weszła do kuchni. Przy stole siedziało osiem kobiet zakrytych płaszczami.

- W czym mogę pomóc? – zapytała usłużnie. Pierwsza z nich wstała i ściągnęła płaszcz. Jej nagie ciało było pomarszczone i zielonkawe. We włosach łonowych mieszkały ślimaki, a do sutków przyssały się pijawki. Ludwika cofnęła się i zagryzła mocno wargę. Nie chciała krzyczeć, zwłaszcza, że wszyscy na nią patrzyli w milczeniu.

- Taak? – zapytała cicho patrząc na podłogę.

- Obetnij mi paznokcie. – Czarownica usiadła wygodnie na fotelu i pokazała swoje szpony. Paznokcie na stopach były złączone ze sobą i przy pomocy Czarka i piły mechanicznej, (która była w lodówce) udało się im obciąć je. U rąk było gorzej. Szpony były twarde i długie, zwykły pilnik nie pomógł. Nóż zadziałał lepiej. Następna czarownica, która miała jedno oko i cztery piersi zażyczyła sobie ogolenia nóg, inna chciała masażu, a kolejna, żeby Ludwika wyszorowała jej pięty. Ósma czarownica uśmiechnęła się ukazując czarne przegniłe zęby.

- Ucesać mnie! – powiedziała sepleniąc. Ludwika uczesała ją w dwa warkocze. Potem padła zmęczona na krzesło i otarła pot z czoła.

- Koniec zadania drugiego – wyszeptała radośnie. Czarownice zaczęły się śmiać a Czarek podał Ludwice kociołek.

- Musisz ugotować wywar z tego wszystkiego – pokazał na ziemię, na której leżały włosy, paznokcie, kawałki starej skóry, kilka zębów… Ludwika z największym obrzydzeniem pochyliła się po te wszystkie rzeczy. Włożyła je do kociołka tłumiąc okrzyk obrzydzenia, zalała to wszystko wodą i rozpaliła w kominku. Po chwile kociołek bulgotał. Ludwika odwróciła się do niego.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

jak źle to proszę wyrzucić, albo coś ;D

Tk obrzydliwe, że aż piękne;D

Popraw tylko te duże litery po myślinkach w dialogach i na końcu powinna być chyba kropka;>

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.