Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 77: Obudził się w chwili kiedy księżyc...

« poprzedni dopis
 
***

Obudził się w chwili kiedy księżyc, przysłonięty przez stos chmur, bladł pod naporem niebiańskiej jasności. Delikatna czerwień iskrzyła się na horyzoncie dając znak słońcu, że już czas... Podniósł się wodząc wokół wzrokiem. Nieopodal niego leżała ta sama elfka, która poprzedniego dnia okazała mu litość. Nie była niczym przykryta, jakby po prostu bezładnie opadła i na miejscu straciła przytomność. Wstał zadziwiając siebie samego łatwością z jaką mu to przyszło. Przykrył elfkę kocem, pod którym uprzednio spał.

- Czas się nieco rozprostować...

Przez moment wpatrywał się jeszcze w kobietę, która wydawała się być zadowolona z ciepła jakie ją otaczało. Ruszył w kierunku sporych rozmiarów głazu. Krocząc samym środkiem obozu zauważył dwa wyzute z ciał koce. Obserwacja pozwoliła mu stwierdzić, że w obozowisku z pewnością nie było Eldana, którego obecność trudno było przeoczyć. Powiódł wzrokiem po gęstej i pełnej nieprzeniknionej czerni ścianie lasu. Nic nie dostrzegł...

Gdy dotarł do chropowatej powierzchni kamienia, słońce nieśmiało wysuwało swe oblicze zza olbrzymiego wzgórza. Jego myśli nie przestawały krążyć wokół tajemniczego zniknięcia. Chciał im pomóc, okazać się pomocnym lecz obawiał się nagłej eksplozji bólu. Poza tym nie wiedział nawet co się stało. Być może Eldan potrzebował, jak on, chwili samotności, odrobiny wytchnienia. Przymknął powieki starając się zapomnieć o krępujących jego duszę problemach.

Gdzieś daleko, poza zasięgiem wzroku zagrzmiał potężny śmiech, wydawać by się mogło nie z tego świata.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

*czerni[/,] ścianie

*[ścianie] lasu. Nic nie dostrzegł...

Gdy dotarł do chropowatej [ściany] kamienia - powtórzenie

*daleko[,] poza



[/,] - oznacza, że nie powinno być przecinka

* chwili[,] kiedy księżyc


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.