MISTRZ W SANGHAIU  zobacz opis świata »

Dopis 12:Obudziło mnie jej chrapanie ....

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


Obudziło mnie jej chrapanie. Pierzyny w pensjonacie "Niedźwiedź" miały to do siebie, że wydostawały się z nich piórka. Nie było ich wiele, ale jedno przylgnęło do nozdrzy pani Agaty. Zdjąłem je i chrapanie ustało.
Miałem ochotę się napić herbaty. Spojrzałem w okno, zalewały je strugi deszczu. Wstałem.
Poszedłem do kuchni. Musiałem otworzyć drzwi które przypominały stare skrzypce. Odchodziła z nich politura, ale mocno trzymały miodową taflę szkła. Jednak nie zaskrzypiały.
Pani Agata już wstała. Ujrzałem ją właśnie przez tę szybę. Przypominała postać utkaną z kryształów.
- Zrobić pani coś do jedzenia? - zawołałem.
- Wystarczy kawa - odpowiedziała. Widziałem jak się ubiera.
- Chyba żeby pan zrobił jakieś tosty - zdecydowała się. - Potrafi pan zrobić tosty?
- Oczywiście. Nie tylko tosty. Sam sobie gotuję - odpowiedziałem.
- Nie myślał pan o tym, żeby się ożenić?
Zignorowałem to pytanie.
- Nigdy się pan nie zakochał? - prychała jak nastolatka.
- Zakochałem się. W Kim Basinger. Ale nie miałem do niej telefonu - wrzuciłem chleb do tostera i uruchomiłem go.
- Wie pani o tym że w 1914 roku Lloyd Groff Copeman zbudował pierwszy toster, który sam przewracał chleb, wykorzystując spinki do włosów? Dopiero w 1919 Charles Strite, robotnik z Minnesoty, zainstalował w opiekaczu sprężyny, dzięki czemu grzanka mogła wyskoczyć - powiedziałem. Nie była zainteresowana historią tostera.
- Widział pan 9 i 1/2 tygodnia?
- Wychowałem się na tym kinie.
Weszła do kuchni. Wyglądała jak księżniczka na wyspie Bali, poszukująca czegoś do rozłupywania orzechów.
- Zaraz zrobię śniadanie - odgarnęła włosy i rozejrzała się po kuchni.
- Naprawdę lubię coś upichcić - obierałem fachowo pomidora.
- Co pani sądzi o francuskim kinie? - powiedziałem żeby przerwać ciszę.
- Uważa pan że istnieje jeszcze coś takiego jak francuskie kino?...Chyba że pyta pan o Brigitte Bardot.
Bywałem w kinie, ale od czasów multipleksów miałem wrażenie że wciąż oglądam ten sam film. Co do Bardot również wypadało mi zachować milczenie. Postać Poli Negri wydawała mi się mniej zagadkowa.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.