-Oczywiście - odpowiedział zapytany. - Twoja moc jest tak wielka, że nie można jej zostawić. Trzeba cię trochę podszkolić, żebyś nie niszczył wszystkiego na swojej drodze, gdy tylko się zdenerwujesz. Twoja moc jest dzika i nieokrzesana, naszym zadaniem będzie doprowadzenie do tego, żebyś w pełni kontrolował magię, która jest w tobie. - urwał na chwilę, po czym kontynuował - Naukę zaczniesz od jutra. Teraz, jeśli się już najadłeś, możesz odpocząć. Spać będziesz tutaj, ponieważ nie mamy już wolnych pokoi. - skinął na Kola po czym wyszedł.
Kol ruszył w stronę drzwi, zatrzymał się jednak w progu, żeby przyjrzeć się bacznie Marcusowi, po czym też wyszedł, zamykając drzwi. Marcus dopiero teraz uświadomił sobie, jak bardzo jest zmęczony. Padł na przygotowane dla niego łóżko i natychmiast zasnął.
Kol ruszył w stronę drzwi, zatrzymał się jednak w progu, żeby przyjrzeć się bacznie Marcusowi, po czym też wyszedł, zamykając drzwi. Marcus dopiero teraz uświadomił sobie, jak bardzo jest zmęczony. Padł na przygotowane dla niego łóżko i natychmiast zasnął.


