Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 5:Odebrała telefon po chwili . Cześć...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


Odebrała telefon po chwili.

- Cześć kochanie - powiedział słodko. - Jak tam konferencja? Wracasz już?

- Tak, wracam skarbie. Jestem strasznie zmęczona. Będę w domu około dziewiętnastej.

- Zrobię pyszną kolację i gorącą kąpiel.

- Jeśli możesz to zrobić, to poproszę.

- Kochanie, przecież zawsze to robię - odparł zdziwiony Daniel.

- Przepraszam cię. Jestem zmęczona, to chyba dlatego takie mam myślenie.

- Rozumiem. W takim razie do zobaczenia.

***

Tym razem z opresji wybawił ją jej telefon. Nie czekając co odpowie Krzysztof, odebrała połączenie.

- Cześć kochanie - usłyszała w słuchawce.

Przez chwilę zaniemówiła, ale szybko się pozbierała i kontynuowała rozmowę. Gestem przepraszając współpasażera, wyszła na korytarz. Po kilku chwilach wróciła.

- To mój mąż - powiedziała spokojnie. - Nie zdążyłam tobie o tym powiedzieć.

- Nic się nie stało Justyno - powiedział Krzysztof patrząc w jej brązowe oczy. - Domyśliłem się.

- Z pewnością teraz już nie chcesz mnie znać bliżej? - rzuciła, znów gryząc się w język.

- Zdziwisz się, ale ja nie widzę żadnej przeszkody, abyśmy zostali przyjaciółmi - odparł miękkim głosem, chwytając jej dłoń.

Przez chwilę czuła porażenie prądem, by poczuć po chwili delikatny dotyk jego dłoni.

- Mówisz poważnie?

Serce biło jej przyśpieszonym rytmem.

- Absolutnie poważnie. Tyle nas łączy, tyle mamy wspólnych tematów. Czuję się bardzo dobrze w twoim towarzystwie - ciągnął. - I powiem ci jedno w sekrecie. Dawno nie spotkałem takiej osoby jak ty - powiedział to patrząc w jej oczy.

- Ja też tego pragnę - powiedziała spuszczając wzrok.

Dotknął dłonią jej policzka. Spojrzała na niego i płoniąc rumieniec uśmiechnęła się.

- Wiesz, przy tobie czuję się jak nastolatka.

- Ze mną jest podobnie, więc nie jesteś sama - uśmiechnął się, po czym pocałował ją w policzek.

- Zbliża się moja stacja, na której muszę wysiąść. Tu masz mój numer telefonu. Chcę byś wiedziała, że to spotkanie uważam, za dar niebios. Nigdy nie spotkałem jeszcze tak interesującej kobiety - to mówiąc schował książkę do torby, chwycił raz jeszcze jej dłoń i pocałował ją delikatnie po raz drugi.

- Do zobaczenia Justyno - wyszeptał.

- Do zobaczenia - popatrzyła za nim, jak wyskakiwał z ruszającego już pociągu.

Opadła lekko na fotel i pogrążyła się w marzeniach. Cały jej świat, który do dzisiaj miała poukładany, runął niczym domek z kart, a wszystko to przez jedną osobę, Krzysztofa. Nie wiedziała, kiedy dojechała na miejsce.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Dialogi zbyt patetyczne :-/ Justyno! Krzysztofie. Klimat się robi, jak w Romeo&Julia. To nie jest naturalne. A ten tekst o zdradzaniu męża - po co on w tym momencie? Co ona niby takiego zrobiła, że powinna się w ten sposób tłumaczyć. Narzucasz niepotrzebnie zbyt duże tempo. Mógł być fajny, luźny flirt, a zrobiło się toksycznie.

Spróbuję to upiększyć ^^

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.